4/30/2014

#04 - Jak zaczęła się twoja przygoda z blogowaniem ?


Wyobraźcie sobie, że robicie wywiad z pewnym blogerem. Jakie pierwsze pytanie byście zadali? Pewnie większość z was pomyślała o „Jak zaczęła się twoja przygoda z blogowaniem”. Ja sama zadałam je np. podczas wywiadu z EivLadris. I to właśnie wtedy wpadłam na pomysł, aby zrobić ten wpis. Mimo tego, że pytanie o rozpoczęcie blogowania jest przewidywalne to nie da się go nie zadać, ponieważ każdy bloger rozpoczął z innego powodu, w innym czasie. Każdy blogger ma własną historię i właśnie dziś chcę wam je przedstawić. Zobaczcie jak rozpoczęły się przygody blogowe niektórych blogerów/vlogerów. 

Niektórzy blogerzy lubili pisać i czytać książki. Wtedy zobaczyli jakiś blog i pomyśleli „ może ja też spróbuję?”. I tak zostało do dziś. Tak było w przypadku blogerki ze strony Flirty z książką, która swój początek opisała następująco: 
http://flirty-z-ksiazka.blogspot.com/

-Moja przygoda z blogosferą była wynikiem wakacyjnej nudy. Pewnego dnia obudziłam się, ale było tak ciepło, że nawet nie miałam siły czytać, więc usiadłam do komputera. Jakoś tak przypadkiem trafiłam na bloga Marceli: Mirror of soul, a później na kolejne i kolejne. W pewnym momencie stwierdziłam, że to musi być fajna zabawa. Kilka pasji zawarte w jedno: czytanie, pisanie, możliwość wypowiedzenia swojego zdania na dany temat no i ludzie- mnóstwo nowych ludzi, czyli tysiące różnych zdań, z którymi mogę się zgodzić lub też nie. Założyłam bloga i jakoś tak opornie i powolutku to szło. Pomyślałam, że to będzie taka zabawa wakacyjna. Że z wrześniem jakoś tak przejdą chęci no i czasu o wiele mniej, ale jednak nie- odejście z blogosfery nie jest takie łatwe. Co prawda nadal idzie opornie, ale to za sprawą zbliżających się testów. Z czasem mam nadzieję, że wszystko się unormuje, notki będą częstsze... Przede wszystkim mam nadzieję się cały czas samoudoskonalać. Czytając moje pierwsze recenzje i porównując je z tymi aktualnymi... Mistrzostwa nadal nie ma, ale przecież cały czas uczymy się na błędach. 

Kolejną osobą, która założyła bloga z miłości do książek jest Justyna z bloga Nadine wśród słów, która tak wspomina swój początek: 
http://recenzjenadine.blogspot.com/

-Od dziecka kochałam książki. Mama zabierała mnie do biblioteki, księgarni, i kupowała mi książki, które potem razem czytałyśmy. Pierwszą serię, jaką przeczytałam był Harry Potter. Bloga założyłam 11.10.2013 dwie pierwsze recenzje, jakie się na nim pojawiły to "Drżenie" Maggi Stefvater i "Ocal mnie od złego" Alloma Gilbert.Na początku blog znajdował się na wp.pl, ale tam mi nie odpowiadało i przeniosła go na blogspot. To jest moje dziecko.Kolejnym blogiem są moje opowiadania.Pisałam je od dawna.Mam różne urywki strych opowiadań i postanowiłam założyć bloga. Ostanie dwa blogi są o filmach dopiero, co się urodziły jeden mam razem z koleżanką Anią.Uważam ją za siostrę. Mamy podobne myślenie. Znamy się trochę czasu.Tak samo jak ja recenzje.  Na początku był to tylko moje blogi, ale z czasem doszła do nich Zuza i nigdy tych blogów nie opuszczę.

Podobnie było z Świat ukryty wśród atramentu i Dominiką z Nasz Książkowir. One wspominają tamte wydarzenie tak: 

Świat ukryty wśród atramentu 
http://swiat-ukryty-wsrod-atramentu.blogspot.com/

-Moja przygoda z blogosferą zaczęła się właściwie przez przypadek. Szukałam jakiejś książki i nie byłam pewna,czy rzeczywiście ją kupić. Trafiłam na bloga Alicji Szerment (Książki-inna rzeczywistość), wymieniłam z nią parę wiadomości i przekonała mnie, że powinnam spróbować założyć własnego bloga. Tak zrobiłam. To był impuls i wydaje mi się, że wtedy była to kompletnie nieprzemyślana decyzja, jednak gdybym miała się cofnąć w czasie, zrobiłabym to samo. 

Dominika - Iwi Smoleń 
http://naszksiazkowir.blogspot.com/
-Ja od zawsze pasjonowałam się książkami. Często sięgałam do internetu, aby przeczytać jakieś opinie, czy też recenzje. Takim sposobem trafiłam na Blask Książek - akurat był nabór. Postanowiłam się sprawdzić i napisać zgłoszenie. Nie liczyłam na to, że mi się uda, ale... Ku mojemu zdziwieniu zostałam przyjęta. Pisałam tam parę miesięcy. Później wraz ze swoimi przyjaciółkami postanowiłam założyć coś własnego. Odeszłam, więc z BK i tak powstało to nasze "cudeńko”, jakim jest Nasz Ksiązkowir.

Natomiast Optymista recenzuje założył bloga, dlatego, że przeczytał recenzje książki, która bardzo mu się spodobała a recenzja była negatywna. Postanowił stworzyć stronę, która będzie patrzeć optymistycznie na książki. 
http://recenzjeoptymisty.blogspot.com/
-Otóż pewnego, pięknego dnia po przeczytaniu książki "Pan Samochodzik i Templariusze'' postanowiłem poszukać w internetowych sklepach ceny tego cuda. Zamiast ceny znalazłem recenzję, która przekierowała mnie na czyjś blog. Recenzja była negatywna, co strasznie mnie zdenerwowało. Kiedy bliżej zapoznałem się, na czym polega blogosfera postanowiłem założyć własnego bloga, na którym chciałem dzielić się własnymi opiniami.I tak powstał mój blog 

Niektórzy blogerzy czuli potrzebę przelania swoich emocji w słowa. Chcieli podzielić się swoimi opiniami na dany temat tak jak Tak dużo książek tak mało czasu: 
http://www.lovebooks16.blogspot.com/
-Moja przygoda z blogosferą zaczęła się bardzo dawno temu, bo prawie 8 lat mija odkąd się wkręciłam w blogowanie. Z początku nie miałam gdzie wylewać swoich myśli tak, by poznać opinie innych osób, co bardzo mi pomagało, więc kiedy natknęłam się na coś takiego jak "blog"od razu wiedziałam, że to moje miejsce. Z biegiem czasu zaczęłam dzielić się z tymi ludźmi swoimi tajemnicami i dość głębokimi przemyśleniami, więc tak jakoś do tej pory to się ciągnie. Zaczynałam od pamiętnika, przez opowiadania aż po grafikę komputerową 

Są też tacy blogerzy, którzy zaczęli publikować w internecie dzięki znajomym. 


-Moje starsze koleżanki prowadziły blogi, więc też chciałam zobaczyć, na czym to polega, dlatego też zaczęłam czytać inne blogi i próbować coś pisać po swojemu.

Dobra książka to rodzaj alkoholu - też idzie do głowy.


http://recenzje-draculi.blogspot.com/
-Chyba jakoś na lekcji wpadłam z przyjaciółkami,żeby założyć bloga - wtedy stawiałam pierwsze kroki, jako recenzentka, a w 2012 na początku lipca postanowiłam spróbować osobno na swoim obecnym blogu. 

Założenie bloga może być także spontaniczne. My books my life wybierając przedmioty ścisłe nie miała zamiaru rozstawać się z literaturą. 

http://mybooksmylife.blog.pl/
-Założenie bloga to był całkowity spontan. Pewnego dnia po prostu pomyślałam, że choć wybieram się do szkoły średniej na profil mający przedmioty ścisłe za rozszerzone, to absolutnie nie chcę kończyć swojej znajomości z książkami, wręcz przeciwnie. Osoby z mojego otoczenia dość dobrze się już orientują, które książki są fajne, a które nie. Zgadnijcie za czyją sprawką. Poza tym, pomimo iż jestem strasznie wredna, niecierpliwa, (ale za to szczera!), to fajnie by było pomóc ludziom kompletnie nieznajomym w doborze książek. Drugim takim powodem jest fakt, że zaczęłam pisać książkę i potrzebowałam opinii osób całkowicie bezstronnych. Tak rozpoczął się self-publishing. Jak kiedyś się uda, to podrzucę moje wypociny do któregoś wydawnictwa, a nuż mi się poszczęści? Poza tym pisanie bloga to wielka frajda, niedługo będę świętować pierwsze urodziny MBML. Dopiero, kiedy patrzę na wpisy, zdaję sobie sprawę z szybkości przemijania czasu. 

Natomiast z Miłoszem z vloga Z kamerą wśród książek było zupełnie inaczej :
https://www.youtube.com/user/zkamerawsrodksiazek
-Ponieważ lubię działać, a w klasie miałem szczęście natrafiać na ludzi otwartych na różne pomysły, w 3 klasie gimnazjum, z okazji dnia kobiet, męska część naszej klasy nagrała piosenkę dla dziewczyn. Do popularnej melodii dopisałem tekst, wymyśliłem aranżację, potem nadzorowałem nagrania. Jednak, kiedy piosenka była już nagrana, stwierdziliśmy, że przydałoby się jeszcze dorobić teledysk. Zadeklarowałem się, że się tego podejmę, mimo że nie miałem żadnego doświadczenia z montażem. Do teledysku użyliśmy filmów z sesji nagraniowych. Montowanie okazało się wcale nie takie trudne. Więcej – okazało się świetną zabawą! Chyba nie muszę dodawać, że piosenka w szkole zrobiła furorę, i do dziś jest wspominana. Zresztą, co będę mówił – posłuchajcie sami: youtu.be/enKAy61JxA4 .To było moje pierwsze zetknięcie z montażem filmów. Potem, naturalne się stało, że na każdą wycieczkę klasową brałem kamerę i montowałem z niej jakiś film. Kiedy więc nieuchronnie zbliżał się kolejny Dzień Kobiet, razem z moimi kolegami, Olkiem i Maćkiem zaczęliśmy myśleć, co można zrobić, aby przebić sukces ubiegłorocznej piosenki. Padło na film. I tak, mówiąc w skrócie, powstała Grupa Filmowa RaFiKo. Prace nad filmem miały nam zająć tydzień, ale tak nam się to spodobało, a projekt się rozwinął, że przedłużyły się do roku. Tak, więc na wyjątkowy prezent dziewczyny musiały tym razem czekać 2 lata. Działanie w RaFiKo dało mi duże doświadczenie – z racji, że było nas trzech, każdy musiał umieć robić wszystko: napisać scenariusz, znaleźć miejscówkę do nagrań, a w końcu stanąć przed kamerą, jako aktor, albo, za, jako operator. Nie mówię oczywiście już o całej post produkcji – montażu, skomponowaniem muzyki do tego filmu, czy później jego promocją i dystrybucją. Z RaFiKo działaliśmy przez kolejne dwa lata, chcą tworzyć tzw. ambitne kino (jak na przykład etiuda filmowa nawiązująca do filmów Chaplina – „Tańczący z Arbuzem”) jednak nasze filmy nie miały feedbacku. Mało, kto je oglądał, a jeszcze mniej osób oglądało świadomie, zastanawiając się, co chcieliśmy przekazać danym filmem. I tak we mnie powoli budził się do tego sprzeciw. Chciałem tworzyć coś nie tylko dla samej potrzeby tworzenia, ale... dla ludu. Coś lżejszego, rozrywkowego, zabawnego. Myślałem tak: „Co poza muzyką i filmami zajmuje mi najwięcej czasu? Hmmm... Książki!”. I tak powstał internetowy program Z kamerą wśród Książek. 

A oto moja historia :

-W szkole uwielbiam pisać wypracowania i zawsze dostawałam od nauczycielki pochwały. Pisanie sprawiało mi przyjemność. Postanowiłam to robić częściej i założyłam bloga. Nie wiedziałam, o czym pisać. Postanowiłam po jakimś czasie, że mój blog będzie o kulturze, bo interesuje się nią a nie chciałam pisać o czymś, na czym się nie znam. Na początku to była amatorszczyzna. Nie potrafiłam posługiwać się stroną na wp.pl, bo tam właśnie założyłam pierwszy blog. Po roku postanowiłam przenieść stronę na blogspota. Dziś prowadzę 3 blogi.Odkąd zaczęłam blogować minęło prawie 2 lata (za 3 miesiące) i już nie wyobrażam sobie bez tego życia. Nawet jeżeli moje pisanie nie jest perfekcyjne to nie zrezygnuje z niego, bo kocham to. 

A jak zaczęła się twoja przygoda z blogowaniem? 


Dziękuję wszystkim, którzy opowiedzieli swoją historię. Bez was nie powstałby ten wpis. 

Udostępnij ten wpis /span>

14 komentarzy :

  1. Świetny post <3 Najważniejsze to robić to, co się kocha ; )

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo pomysłowy wpis. :) Kilku blogerów znam i chętnie odwiedzam ich blogi. :) Pozdrawiam wszystkich :]

    OdpowiedzUsuń
  3. Cieszę się, że mogłam mieć w tym swój udział :) Każdy z nas ma swoją własną historię i to jest super :D Post wyszedł świetnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajny post, miło poczytać, że większość blogerów zakłada bloga z podobnych pobudek :) Kiedyś myślałam, że blogów jest kilka, może kilkanaście. W momencie, gdy założyłam swój doznałam wielkiego szoku - blogów są setki i wszyscy robimy to, co kochamy. Jedni lepiej, inni gorzej, ale wszyscy z pasją ;) I już nikt mi nie wmówi, że Polacy nie czytają.

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny pomysł na post ;)
    Fajnie jest porównać swoje doświadczenia (czy też początki :D) z innymi :3

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawy post, dobrze wiedzieć, że większość bloggerów zakłada swoje blogi z tych samych powodów ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jestę suawna! :D Nawet nie wiedziałam, czy Ty poważnie mówiłaś, o napisaniu takiego posta :) Miło się czyta o tym, jak inni zaczynali z blogowaniem.

    OdpowiedzUsuń
  8. Aha! Już wiem po co Ci to było ;)
    Świetny pomysł :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo fajny post z tego powstał :) Ciekawie się czyta jak ktoś innych zaczął bloggowanie :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Dobry pomysł na post. Moja przygoda z blogowaniem zaczęła się kiedy zaczelam miec problemy i chorowac. to była taka odskocznia.. Świetny blog, będę wpadać częściej obserwuję i liczę na rewanż ;)
    http://trzymam-pozory.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Nawet nie wiem czemu, ale się wzruszyłam jak czytałam ten post. To jest niesamowite jak coś takiego może połączyć ludzi. Może i nie mamy ze sobą kontaktów - ja mam tylko z kilkoma osobami z blogosfery, ale śmiało mogę powiedzieć, że jesteśmy rodziną. Wiem, że niewielu ludzi by mnie olało gdybym napisała z prośbą o pomoc. Po prostu mam takie przeczucie. I to jest fajne. Fajnie jest przyjść ze szkoły, gdzie jest pełno chamstwa i nienawiści, wejść na bloga i móc kulturalnie "marnować" czas przed komputerem.
    Bardzo fajny post ;)
    Pozdrawiam,
    A

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawy post, taki.. inny :) moja przygoda z blogowaniem? Chciałam się czymś w końcu zająć, mieć hobby, któremu można się oddać, w tamtym czasie pochłaniałam wiele książek. A czytać nie zawsze lubiłam, do tego, moim zdaniem niekiedy trzeba dorosnąć ;)

    Pozdrawiam, Anath

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny pomysł na post! ;) Wszystkie wypowiedzi przeczytałam z prawdziwą przyjemnością ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Tak jak inni powyżej,uważam,że to świetny pomysł na post :).Bardzo ciekawie się czytało.
    www.magicznerecenzje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli czytasz wpis to zostaw komentarz. Zajmie ci to minutkę a dla mnie ważna jest twoja opinia.

Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.