5/07/2017

I AM THE READER BOOK TAG

I AM THE READER BOOK TAG


 Wybierz jedno słowo, które opisuje bycie czytelnikiem.

Długo szukałam takiego słowa i w końcu znalazłam idealny wyraz – różnorodność. Każdy czytelnik lubi coś innego. Każdemu w jakieś książce spodoba się coś innego i każdy zwróci uwagę na coś innego.

Jaka jest pierwsza książka, którą pokochałeś ?

Wydaje mi się, że jest to Stowarzyszenie umarłych poetów, które przeczytałam w gimnazjum. Wcześniej czytałam książki, które mi się spodobały, jak np. Szatan z siódmej klasy, czy Chłopcy z placu broni, ale one jakoś nie sprawiły, że zaczęłam czytać więcej. To właśnie Stowarzyszenie umarłych poetów sprawiło, że zaczęłam czytać dla siebie. 

4/02/2017

#86 - Sara Shepard || Perfekcyjne

#86 - Sara Shepard  || Perfekcyjne
 
Jestem wielką fanką serialu Pretty little liars, ale nigdy wcześniej nie miałam okazji zapoznać się z twórczością Sary Shepard, czyli pomysłodawczynią historii, na podstawie której powstała ta produkcja. Gdy dowiedziałam się, o czym jest nowa powieść autorki byłam bardzo zaintrygowana i gdy otrzymałam możliwość zrecenzowania jednej z książek sklepu Moondrive, nie wahałam się i wybrałam właśnie Perfekcyjne. Jak przebiegło moje pierwsze spotkanie z twórczością autorką? Czy polecam jej nowy cykl? O tym już za chwilę.

Ava, Caitlin, Mackenzie, Julie i Parker – wszystkie dążą do perfekcji bez względu na cenę.

Połączyła je nienawiść do przystojnego kobieciarza Nolana Hotchkissa, który zranił każdą z nich. Dziewczęta planują morderstwo doskonałe – w żartach, rzecz jasna, bo nigdy by się na to nie odważyły. Kiedy Nolan ginie tak, jak to planowały, nastolatki stają się głównymi podejrzanymi. Tylko że to nie one zabiły!

A więc kto? Jeśli szybko nie rozwiążą zagadki i nie zdemaskują mordercy, ich perfekcyjne życie legnie w gruzach.

 
Nie mogę powiedzieć, że Perfekcyjne mi się nie podobały, bo tak nie było. Mam jednak bardzo mieszane odczucia wobec pierwszej części serii. Co do stylu Sary Shepard nie mogę się przyczepić, bo książkę pod tym względem czytało się całkiem nieźle. Mam jednak problem z tym, że czytając towarzyszyło mi odczucie, że autorka chce opowiedzieć za dużo. W powieści mamy pięć głównych bohaterek i każda z nich ma inną historię i inne problemy. Na początku kompletnie nie mogłam połapać się w tym, która bohaterka jest którą, bo tych informacji było po prostu za dużo i wiem, że nie tylko ja miałam z tym problem. Później, gdy postarałam się zapamiętać, co dotyczy której bohaterki nie miałam z tym aż tak dużego problemu, ale początki były ciężkie. 

Bohaterowie to typowi nastolatkowie, których można było spotkać na kartach innych powieści. Żadna z nich nie była charakterystyczna i oryginalna i może to też wpłynęło na to, że na początku trudno było rozpoznać bohaterki.
 
Po opisie możemy domyślać się, że akcja skupiona jest na zabójstwie, ale nie jest tak do końca. Owszem wątek morderstwa towarzyszy bohaterkom cały czas, ale autorka skupia się głównie na problemach rodzinnych i miłosnych dziewczyn.
 
Spodobał mi się wątek tytułowych „perfekcyjnych”. Autorka przedstawiła szkołę, w której nie można być przeciętnym. Tam liczyła się tylko perfekcyjność i nawet jeżeli ktoś już ją osiągnął czasem i to nie wystarczało. Bohaterowie musieli zmagać się z presją rodziny, otoczenia i już nawet przestali myśleć o tym, czego oni pragną.

Na tym właśnie polegał cały ból chodzenia do szkoły: nieważne, co się działo w twoim życiu, z kim się pokłóciłaś albo z kim właśnie zerwałaś i tak każdego dnia musiałaś zasuwać na te same cholerne lekcje. Mierzyć się wciąż z tym samym koszmarem i uczuciem upokorzenia. Nie mogłaś uciec i gdzieś się zaszyć bez względu na to, jak straszliwie tego pragnęłaś.
 
Na pewno nie muszę mówić wam jak bardzo kocham historie nastolatków z Beacon Hills, która pochodzi z serialu Teen wolf. I gdy na pierwszej stronie powieści przeczytałam, że szkoła, do której uczęszczają główne bohaterki nazywa się Beacon Heights zaczęłam się śmiać. Mam jednak nadzieję, że jest to smaczek dla fanów Teen wolfa, a nie fakt, że autorka nie potrafiła wymyślić żadnej oryginalnej nazwy.
Pamięć potrafi płatać nam rozmaite figle, ale rzeczywistość bywa niekiedy jeszcze bardziej zwodnicza. Kiedy człowiek wbije sobie coś do głowy, trudno mu potem przyjąć, że być może prawda leży zupełnie gdzie indziej


Nie znam wcześniejszej twórczości autorki. Mogę wypowiedzieć się jedynie bazując na znajomości serialu PLL. Czytając nie mogłam pozbyć się uczucia podobieństwa do serialu i zaczynam zastanawiać się, czy Pani Shepard nie zaczyna bazować w swoich książkach na swojej poprzedniej serii, która okazała się hitem.
 
Mimo mieszanych uczuć po przeczytaniu Perfekcyjnych na pewno zabiorę się za drugi tom serii, bo jestem jednak ciekawa jak tę historię zakończy autorka. Jeżeli macie ochotę na opowieść o miłosnych perypetiach pięciu dziewczyn z wątkiem kryminalnym i pewnym przesłaniem w tle to zachęcam żebyście sięgnęli po tę pozycję, ale nie oczekujcie czegoś genialnego. 
 
Za możliwość przeczytania książki dziękuje:  
 

4/02/2017

Fragment powieści "Szept wiatru" Sylwii Trojanowskiej

Fragment powieści "Szept wiatru" Sylwii Trojanowskiej


Ciąg dalszy znajdziecie tutaj : Stan Zaczytany

Viola spojrzała na mnie.

— Chodź ze mną.

Szłam za kobietą niższą ode mnie i zdecydowanie drobniejszą, która żwawym krokiem przemierzała korytarz, ozdobiony plakatami promującymi spektakle teatralne.

— To taki drobiazg — powiedziała, gdy znalazłyśmy się w niewielkim pomieszczeniu, urządzonym w stylu vintage.

Na ścianach wisiały portrety olbrzymich rozmiarów, przedstawiające przeraźliwie smutne twarze o nienaturalnie dużych oczach. Nie były optymistyczne, epatowały tęsknotą i zmartwieniem. Patrząc na nie, człowiek nie był w stanie się uśmiechać. Pojawiała się za to zaduma i zamyślenie.

— Tylko z pozoru są takie smutne — powiedziała, widząc, jak wgapiam się w jeden z nich, na którym mała dziewczynka w żółtym płaszczyku wykrzywiała twarz, okazując ból. — Każde cierpienie bierze się z miłości. — Spojrzałam na nią badawczo. — Więc skoro cierpią, to również kochają, a miłość jest przecież najważniejsza.

— Są piękne — odezwałam się. — Ale dla mnie zbyt smutne.

— I dlatego to jest mój gabinet, a nie twój — odparła, obdarzając mnie zadziornym uśmiechem.

Ten uśmiech był identyczny z tym, jakim obdarzał mnie Maks i gdybym nie wiedziała o tym, że nie są spokrewnieni, pomyślałabym, że Maks odziedziczył go po matce.

— Zawsze intrygowały mnie portrety Margaret Keane, ale nie było mnie na nie stać, więc zaczęłam sama malować podobne. Zrobiła się już z tego niemała kolekcja. — Wskazała ręką na szafę przy oknie.

— Nie sprzedaje ich pani? — Viola gniewnie ściągnęła brwi. — Nie sprzedajesz ich?

— Nie potrafię się z nimi rozstać. Traktuję je jak część siebie. Każdy malowałam z innymi emocjami, po innych przeżyciach. One stanowią moją kronikę, taki malowany pamiętnik. Czasami zaszywam się tu i godzinami na nie patrzę, wspominając dawne dzieje.

— Pięknie pani… pięknie malujesz — poprawiłam się.

— Dzięki.

Viola podeszła do mnie z czymś, co wyjęła z szuflady kredensu.

— Sama to zrobiłam — odparła po chwili, zawieszając mi na szyi łańcuszek z granatowym kamieniem. — Nie jest to może coś ekskluzywnego, ale wydaje mi się, że do ciebie pasuje doskonale.

— Jest wspaniały! — Wzięłam do rąk wisiorek, który odbijał blade światło lampy sufitowej.

— Ładnie, naprawdę ładnie wyglądasz.

— Dziękuję.

Viola złapała za klamkę drzwi, ale cofnęła się. Stanęła o krok przede mną i poprawiając okulary, spojrzała na mnie.

— On dużo przeszedł.

— Wiem.

— I to się nigdy nie zagoi.

— Wiem — odparłam z pełną świadomością swoich słów.

— Jeśli to jest dla ciebie zbyt trudne… Jeśli masz jakieś wątpliwości…

— Nie mam żadnych.

— Jesteś jeszcze taka młoda…

— To nie ma znaczenia. Chcę być z Maksem i wiem, przez co przeszedł. Choć nie mogę go w pełni zrozumieć, bo nigdy nie byłam w podobnej sytuacji, to zawsze będę go wspierać, jeśli tylko zajdzie taka potrzeba.

Viola głęboko westchnęła.

— Maks jest dla mnie najważniejszy. Dla jego szczęścia zrobię wszystko, co tylko będzie w mojej mocy. Jest dla mnie jak syn, którego nigdy nie miałam. — Viola na chwilę skierowała wzrok ponad moją głowę. — Bardzo mu na tobie zależy, a sytuacja wokół niego wcale nie jest tak klarowna, jak on myśli. Wiesz o Karolinie, prawda?

— A co konkretnie?

— O jej ciąży.

— Wiem. Wiem też, że to nie jest dziecko Maksa.

— Tak. Dobrze, że ta sprawa się wyjaśniła… Znam Karolinę dobrze, lubię ją i przede wszystkim szanuję za to, co zrobiła dla Maksa. Razem z Tomaso jesteśmy jej dłużnikami. Z jakiegoś powodu Maks wybrał ciebie i dla nas to jest najważniejsze, jego szczęście, ale musisz pamiętać, że Karolina cały czas tu jest, a ona tak łatwo się nie poddaje.

— Zdaję sobie z tego sprawę — odpowiedziałam, doskonale rozumiejąc powagę jej słów.

Zaczęłam błądzić wzrokiem ponad głową Violi. Zatrzymałam się na portrecie dwojga staruszków. Smutnymi oczyma patrzyli przed siebie, płacząc nad czymś, co dla oglądającego było wielką niewiadomą. Kurczowo trzymali się jednak za dłonie. Mimo wszystko. Byli ze sobą na dobre i na złe, do końca.

— To nie ma dla mnie znaczenia. Jeśli tylko Maks będzie chciał być ze mną, ja poradzę sobie z Karoliną.

Viola nieoczekiwanie podeszła i mocno mnie uścisnęła, potem odsunęła się na krok i dodała:

— On jest najważniejszy.

3/15/2017

Dlaczego wolę seriale od filmów?

Dlaczego wolę seriale od filmów?





Myślę, że wiecie, że jestem uzależniona od seriali i potrafię oglądać je przez całe dnie. Filmy też oglądam, ale to seriale skradły moje serce i głównie na nie poświęcam swój czas. Ale dlaczego wolę seriale od filmów? 


1. Seriale trwają dużej niż filmy, przez co historie są zawsze bardziej rozwinięte.
2. Mogę bardziej utożsamić się z bohaterami.
3. Bohaterowie ewoluują i widzimy ich z różnych perspektyw.
4. Mogę dłużej shipować daną parę.
5. Oglądając film w kinie ludzie irytują mnie swoim zachowaniem.

6. Bo wyczekuję ich miesiącami i nie dają o sobie zapomnieć.
7. Dzięki serialom poznałam mnóstwo nowych osób, które oglądają to co ja.
8. Bo fani seriali wymyślają niestworzone teorie dotyczące dalszych wydarzeń. 
9. Bo seriale zainspirowały mnie do napisania opowiadania.

10. Bo one łamią mi serce.

11. Bo potrafię siedzieć cały dzień i oglądać serial udając,że to normalne.
12. Bo czasem mam ochotę zabić scenarzystów za to co zrobili.
13. Bo w serialach poznałam swoich mężów.
14. Bo, gdy serial się kończy cały czas za nim tęsknie.












3/13/2017

#03 - Instagramowe inspiracje

#03 - Instagramowe inspiracje

Dawno nie było u mnie instagramowych inspiracji, czyli zdjęć, które w ostatnim czasie mnie urzekły i dziś postanowiłam to nadrobić. Zapraszam na przegląd pięknych, świeżych zdjęć w większość z motywem kwiatów, bo przecież w końcu jest wiosna. 











3/11/2017

Rapid Fire Book Tag

 Rapid Fire Book Tag

E-book czy papierowa książka?

Papierowa książka, chociaż e-booki również czytam. 

Książka w cienkiej czy twardej oprawie? 
Twarda oprawa 

3/05/2017

Książka i film || Przekleństwa niewinności

Książka i film || Przekleństwa niewinności

Ostatnio przeczytałam książkę, która wywarła na mnie ogromne wrażenie, a potem obejrzałam jej ekranizację i stwierdziłam, że muszę podzielić się z wami moją opinią o Przekleństwach niewinności Jefreeya Eugenidesa. Ten wpis może być chaotyczny, ale nie potrafię zebrać myśli, choć minęło już trochę czasu odkąd przeczytałam jego książkę. 

Życie spokojnego miasteczka w pobliżu Detroit toczy się wokół rodziny Lisbon. Pięć pięknych, ekscentrycznych sióstr skupia na sobie uwagę młodych mężczyzn, którzy obsesyjnie gromadzą wszystkie dowody ich istnienia. Z ulubionych płyt dziewcząt, zagubionych grzebyków i popękanych lusterek próbują odtworzyć ich sekretne życie na granicy dziewczęcości i kobiecości. Presja pełnej niedopowiedzeń, dojrzewającej seksualności doprowadza siostry do samobójstwa. Kto zawinił: rodzina, społeczność, one same?

1/28/2017

#85 - Sylwia Trojanowska || Szept wiatru

#85 - Sylwia Trojanowska || Szept wiatru

Żegnanie się z bohaterami jednej z ulubionych historii nie jest łatwe, a ja właśnie muszę to zrobić, dlatego tak długo zwlekałam z napisaniem mojej opinii o ostatnim tomie serii mojej imienniczki Sylwii Trojanowskiej. Mówię tu o Szepcie wiatru, który był wspaniałym zwieńczeniem opowieści o Kasi Lasce.
Co byś zrobiła, gdyby przyszło ci walczyć o szczęście i miłość? Do czego byś się posunęła, aby zatrzymać to, co dla ciebie najcenniejsze? Główna bohaterka "Szeptu wiatru" szuka swego szczęścia, podejmując nierzadko trudne i kontrowersyjne decyzje. Goni za prawdą, zderza marzenia z rzeczywistością, odważnie poszukuje rozwiązań, by sięgnąć marzeń oraz by zatrzymać miłość, która całkowicie zawładnęła jej życiem.
Lubimyczytac.pl

1/14/2017

Gdzie kupuję książki? Zestawienie księgarń.

Gdzie kupuję książki?  Zestawienie księgarń.

Kilka razy zostałam zapytana o to, gdzie kupuję książki, dlatego postanowiłam zrobić o tym wpis na blogu. Wiem, że ostatnio jest sporo tego typu postów na blogosferze, czy też booktubie, ale stwierdziłam, że chcę opowiedzieć Wam o tym jak to wygląda u mnie i jeżeli zostanę jeszcze raz zapytana o to, gdzie kupuję i gdzie warto kupować książki będę odsyłać wszystkich do tego wpisu. 

1/01/2017

#84 - [PRZEDPREMIEROWO] Kasie West || PS. I LIKE YOU

#84 - [PRZEDPREMIEROWO] Kasie West || PS. I LIKE YOU

Kasie West to moje odkrycie 2016 roku, w którym przeczytałam trzy jej powieści. Rok zakończyłam jej najnowszą powieścią, która będzie wydana w styczniu przez Wydawnictwo Feeria Young, czyli PS I LIKE YOU. Chłopaka na zastępstwo kocham, bo to naprawdę słodka i urocza powieść. Chłopak z sąsiedztwa podobał mi się trochę mniej, ale i tak autorka przedstawiła ciekawą historię. I teraz PS I LIKE YOU, które po prostu ubóstwiam. Podczas czytania moje serce znowu zabiło szybciej tak jak przy czytaniu Chłopaka na zastępstwo, więc nie dziwcie się, że w tej recenzji pojawi się dużo „ochów i achów”. Jestem zachwycona i zakochana i chcę więcej Kasie West. 

Co robisz, gdy podczas lekcji chemii w głowie wirują ci zamiast pierwiastków fragmenty ulubionych piosenek?

Copyright © 2016 Spojrzenie na kulturę , Blogger