9/28/2013

#03 - Wampiry z Morganville księga 1

#03 - Wampiry z Morganville księga 1

Autor:Caine Rachel
Wydawca:Amber Wydawnictwo
Okładka:miękka
Data premiery:2010-01-12

                               
    

Kiedyś słyszałam, że te książki są dobre, ale nie zdecydowałam się na nie.Ostatnio chciałam przeczytać coś o wampirach. W bibliotece natknęłam się na księgę pierwszą Wampirów z Morganville i postanowiłam ją wypożyczyć. Muszę przyznać, że nie zawiodłam się i jak najprędzej chcę zacząć księgę drugą.

Opis :

Morganville jest straszne po zmroku. Wtedy miastem zaczynają rządzić ci, którzy nie do końca umarli.

Czy śmiertelna siedemnastolatka przetrwa w mieście wampirów?

Claire przyjechała do Morganville studiować i świetnie się bawić. Nie przypuszczała, że zamiast w akademiku, zamieszka w starym domu, którego ściany skrywają mroczne sekrety. I nie wiedziała, że gdy zachodzi słońce, miasto bierze w posiadanie zło spragnione świeżej krwi...

 Kocham w tej książce to, że kiedy jestem już tak blisko końca i wszystko powoli zaczyna się uspokajać wydarza się coś, co znowu wywraca świat bohaterów do góry nogami.

Przez cały czas coś się dzieje. Akacja nie zatrzymuje się nawet na sekundę. Jak w każdym romantycznym horrorze musi być wątek miłosny. Zazwyczaj w takich książkach jest miłość wampira i dziewczyny, ale nie w tej i to mi się spodobało. To coś nowego, bo gdy czytamy książki o wampirach powtarzany jest ten sam schemat: słodka dziewczyna poznaje chłopaka, który później okazuje się być wampirem. Rachel Caine wymyśliła coś zupełnie innego i za to kolejny plus dla tej powieści.

Książka ukazuje wiele problemów nastolatków jakim są przemoc w szkole, pierwsza miłość czy akceptowanie sytuacji, w której nie możemy nic zrobić choć bardzo tego chcemy. Autorka uczy nas, że gdy kochamy drugiego człowieka zrobimy dla niego wszystko. Uratujemy tej osobie życie nawet kosztem swojego.

Wiele osób może utożsamiać się z bohaterami, gdyż są podobni do współczesnych nastolatków. Przeżywają to samo, mają te same problemy. Różnica między ich życiem a naszym jest taka, że oni żyją w świecie wampirów. Które nie są jak ze Zmierzchu. To groźni krwiopijcy, którzy bez mrugnięcia okiem mogą zabić.

Akcja utworu dzieje się z pozoru w mały miasteczku, w którym czas płynie powoli. Ale to tylko pozory. Tak na prawdę miastem rządzą wampiry i większość mieszkańców wcale o tym nie wie. Clair jest jedną z tych wtajemniczonych.

Trzeba wspomnieć o humorze w powieści. Dialogi bohaterów są bardzo zabawne. Czasem rozmieszają do łez. Styl pisania autorki jest dobry. Powieść napisana prostym językiem co sprawia, że czyta się prędko i przyjemnie.


Ostatnio w konkursie wygrałam książkę z opowiadaniami Mariki Krajniewskiej. Aby ją wygrać musiałam napisać list do obcej lub znanej mi osoby, w którym opiszę coś co mnie przykrego spotkało. Opisałam wydarzenie fikcyjne. Trochę wyobraźnia mnie poniosła. Jedna z pięciu książek trafiła do mnie. Kiedy jej recenzja? Nie mam pojęcia. Postaram się ją szybko przeczytać, ale teraz nie mam dużo czasu.Jeżeli chcecie przeczytać moją pracę konkursową umieściłam ją na FB. Skoro już wspomniałam o portalu to chciałam wszystkim podziękować za aktywność na stronie Moje spojrzenie na kulturę. Dla tych, którzy jeszcze nie odwiedzili mnie na FB zapraszam ( link w podstronie pod szablonem)

A jak wam idzie w szkole ? Ja jeszcze nie mam żadnej ocenki, ale w poniedziałek dostanę dwie, bo oddadzą kartkówki. Ciągle powtarzam sobie " byle do piątku" - wy pewnie też.

Niedługo postaram się napisać coś w dziale "Czytam, bo muszę". Gdy coś opublikuję poinformuję was na FB, na którego jeszcze raz zapraszam. Na dziś to już tyle. Do zobaczenia za tydzień.






  


9/22/2013

Nieplanowany wpis

Nieplanowany wpis
Nawet sobie nie wyobrażacie co mi się dziś przytrafiło . Dawno wspomniałam o konkursie na blog książkowy ebuka2013. Dziś  wchodzę na stronę portalu DużeKa, który organizuje ten konkurs, patrzę a tu lista finałowej 12, wśród której znalazł się mój blog  "Moje spojrzenie na kulturę". Lista finalistów została ogłoszona 16.09.2013 i wyniki były wczoraj. Tylko z moim roztargnieniem mogłam coś takiego przegapić. Niestety nie wygrałam konkursu. Ale jest to nie ważne, bo  mój blog był na 9 miejscu z ponad stu zgłoszonych stron. Gdy zobaczyłam na liście moje imię i nazwisko patrzyłam się chyba z pięć minut na to, bo myślałam, że źle przeczytam.A  potem się popłakałam. 

Być w finałowej 12 to dla mnie ogromne wyróżnienie. To wszystko dzięki wam, za co bardzo, ale to bardzo dziękuję. Wiem, że to co robię ma jakiś sens. To kolejny powód do blogowania. 


Gratuluję osobą, które wygrały i zostały wyróżnione. Za rok też zgłoszę się do konkursu- kto wie może tym razem się uda . I mam nadzieję, że za rok nie przegapię listy hehehehe. 




9/20/2013

#01 - Szczęściarz

#01 - Szczęściarz








produkcja:USA
premiera: 19 kwietnia 2012 (świat)          
 reżyseria: Scott Hicks


Ostatnio postanowiłam obejrzeć jakąś komedię romantyczną. Włączyłam więc Playtube. Przeglądając listę filmów w tej kategorii natknęłam się na ten film. Ostatnio był w kinach. Postanowiłam go obejrzeć. Czy się zawiodłam? Nie, zdecydowanie nie. 
Piękna historia miłosna oparta na powieści Nicholasa Sparksa( jednego moich ulubionych pisarzy) o tym samym tytule. 

Opis:

Żołnierz marines, sierżant Logan Thibault (Efron) powraca z trzeciej wyprawy w Iraku. Wierzy, że jedyną rzeczą, która sprawiła, że przeżył, jest znaleziona fotografia kobiety, której nawet nie zna.Thibault dowiaduje się, że kobieta ze zdjęcia ma na imię Beth (Schilling), poznaje także jej adres. Wkrótce zjawia się u niej w domu i podejmuje pracę w prowadzonym przez jej rodzinę schronisku dla zwierząt. Mimo początkowej nieufności i skomplikowanej sytuacji życiowej Beth między kobietą a Thibaultem nawiązuje się romans. Logan zaczyna mieć nadzieję, że Beth może stać się dla niego kimś więcej niż tylko kobietą ze zdjęcia, które przyniosło mu szczęście. 

Wcześniej kilkakrotnie widziałam plakat promujący film, jednak nie rozpoznałam na nim Zaca Efrona, którego prawie każdy zna z kultowego hitu High school musical. W pierwszych minutach filmu, gdy zobaczyłam tego aktora pomyślałam sobie „ o boże to on, to pewnie film będzie kiepski” Mimo tego nie przerwałam oglądania. I z tego bardzo się cieszę. Muszę przyznać, że aktor zrobił na mnie wrażenie. On był dla mnie zawsze chłopcem z HSM. Od momentu, gdy obejrzałam film to się zmieniło.

Co do głównej bohaterki to nie pasowała mi  Taylor Schilling do tej roli. Nie chodzi mi o to, że źle zagrała albo, że nie dała rady, bo do tego prawie nie mam zastrzeżeń,ale oglądając film mamy widzieć dwoje ludzi, którzy są dla siebie stworzeni. Są obie przeznaczeni. A Taylor i Zac no nie pasowali do siebie za bardzo. 

Początkowo rolę Logana Thibaulta miał zagrać Daniel Radcliffe.(Harry Potter)
Abbie Cornish i Katie Cassidy ubiegały się o rolę Beth Clayton. Ostatecznie przegrały w rywalizacji z Taylor Schilling. 

Za jakiś czas planuję kupić sobie książkę i ją przeczytać. Wiem wiem najpierw powinno się czytać książkę potem film, ale nie wiedziałam wtedy, że to ekranizacja powieści. Zastanawiam się co będzie lepsze. Znając styl pisania Sparksa to domyślam się, że książka, ale zobaczymy. 

Produkcja ma wielką zaletę. Większość filmów tego typu są przewidywalne,ale ten  nie jest. Była taka cena, gdzie myślę sobie, że stanie się coś. Byłam nawet tego pewna. A tu niespodzianka. Nie będę przedstawiać tej scenki, gdyż, gdy ktoś zechce obejrzeć ten film będzie już wiedział co się stanie a to jest bez sensu. Więc pozostawiam was w niepewności.  

Na pochwałę również zasługuje muzyka filmowa, która dobrana była świetnie. Brawa za to. 
W pewnym momencie trochę się pogubiłam. Bohaterka opłakiwała śmierć bliskiej jej osoby. Myślałam, że to jej mąż, ale zaś się okazuje, że ona ma męża, którym nie jest od dawna.  To zmylenie to pewnie tylko przez moją małą nieuwagę w oglądaniu. 

Produkcja nagrana została w Hamden, Luisiana. Wspominam o tym, gdyż bardzo mi się podobało miasteczko, w którym toczy się akcja. Nie jest to jakieś wielka metropolia, ale też nie jakaś mała wieś, gdzie nie ma kina itp. Miasteczko jest spokojne. Panuje w nim rodzinna atmosfera. Każdy każdego zna. Jest tam przepiękny krajobraz. 

Bardzo ciekawy dla mnie był wątek zdjęcia. Achh chciałabym wypowiedzieć się na ten temat szerzej, ale znów nie mogę, gdyż niektórzy nie oglądali jeszcze tego filmu. 

Moja ocena jak zauważyliście to pięć gwiazdek.Z ręką na sercu mogę powiedzieć, że zasługuje na taką. Mam nadzieję, że się skusicie na ten film. Nie będziecie żałować. 


A jak wam idzie w szkole?Mi nawet dobrze tylko jest dużo nauki. No ale co się dziwić to przecież liceum. Założyłam stronę na FB mojego bloga, na którego was zapraszam. Będą tam wiadomości o nowych wisach i nie tylko. Link znajdziecie w podstronie znajdującej się pod szablonem. Na dziś to tyle. Do zobaczenia za tydzień. 


9/13/2013

#02 - Pocztówka z Toronto

#02 - Pocztówka z Toronto
Cześć kochani. Przepraszam, że dawno nie było wpisu, ale dopiero dziś znalazłam chwilkę czasu. Nie wiem jak wy, ale ja jestem zmęczona tym tygodniem i bardzo się cieszę, że już jest piątek- mimo, że 13. Ale mnie nie przytrafiło się nic złego. A skoro już wspomniałam o piątku 13 to wierzycie w niego? Może wam przytrafiło się coś przykrego ? Piszcie w komentarzach. A teraz czas na recenzje.

Autor: Dariusz Rekosz 
Tytuł: Pocztówka z Toronto

Cykl wydawniczy: Niebieskie migdały
Wydawnictwo: Literacki Egmont
Data wydania: 10.04.2013
Stron: 144

Książkę pożyczyła mi moja młodsza koleżanka ze szkoły, cóż dawnej szkoły, za co jej dziękuję. Nie będzie to długa recenzja, gdyż powieść jest cienka, więc nie można dużo powiedzieć na jej temat.

Opis :

Monika uczy się w gimnazjum w niedużym mieście. Nieoczekiwane dołącza do jej klasy Dominik,
który przyjechał z Warszawy. Monika zaprzyjaźnia się z nowym, jednak kiedy w szkole zaczynają się dziać niepokojące rzeczy, czuje, że z powodu tej znajomości może wpaść w kłopoty. Czy dziewczyna da się wciągnąć w nielegalne interesy?I czy w końcu zwróci uwagę na Włodka – chłopaka, który w każdej sytuacji zjawia się gotowy do pomocy.

Na samym początku muszę powiedzieć, że nie wszystkim może ona przypaść do gustu. Moja przyjaciółka przeczytała początek i z niej zrezygnowała. Ja jednak dotarłam do końca, ale nic nie wyniosłam z tej książki.No może prawie nic. Ale to nie znaczy, że macie jej nie czytać. Kto ma chwilkę czasu niech do niej zajrzy.

Kolejna lekka powieść na jeden wieczór.
Duży plus za okładkę. Mi się ona bardzo podoba. Wizerunek pantofelka i trampka zdezorientował mnie, gdyż zupełnie czegoś innego oczekiwałam po fabule, gdy ją zobaczyłam. Może był właśnie taki cel wydawców. Kto wie.

Autor ukazuje co zrobić, gdy w domu brakuje pieniędzy i czy rozwiązaniem tego problemu, może być sprzedawanie narkotyków. Kolejny problem to jak poradzić sobie ze stratą bliskiej nam osoby.
Bohaterka jest w moim wieku- czyli skończyła gimnazjum. Miała bardzo dobre relacje z matką, która była dla niej zarówno opiekunką jak i przyjaciółką. Wiele nastolatek chciałoby mieć takie relację z własną mama.

Mimo tego, że książka przedstawia wiele tematów dotyczących młodych ludzi i w pewnym sensie podpowiada jak postępować, gdybyśmy znaleźli się w takich sytuacjach jak opisanych przez autora powieść uważam za trochę ymmm... naiwną . Nie wiem czy to właściwe określenie, ale koniec był właśnie taki.

Powieść polecam raczej młodszym czytelnikom do ok 15-16 lat, gdyż starszych może trochę zanudzić. Choć to zależy od tego czego młody czytelnik oczekuje od powieści.


Książka  bierze udział w akcji:

9/07/2013

#01 - Magiczna tajemnica- CZYLI NIGDY TEGO NIE CZYTAJ

#01 - Magiczna tajemnica- CZYLI NIGDY TEGO NIE CZYTAJ
  • Rodzaj literatury: Literatura młodzieżowa                                       
  • Wydawca: Novae Res, 2013
  • Format: 121x195mm, oprawa miękka ze skrzydełkami
  • Wydanie: Pierwsze

Czytając książki nastawiam się bardzo pozytywnie, ponieważ wierzę, że w każdej powieści znajdę coś dobrego. Wybierając egzemplarz recenzencki wiedziałam, że polskie fantasy jest kiepskie. Ta książka potwierdziła moje przekonanie w 100% . 



 Fantastyczna przygoda, rozpoczynająca się w świecie aniołów, pomiędzy światem ludzi........

Tak rozpoczyna się opis powieści, który ma zachęcić do czytania.Spełniło taką rolę. Wybrałam tą książkę. Jednak nie jest to fantastyczna przygoda nawet w 50 %. 

Opis fabuły:

Dwie młode dziewczyny – Amelia i Anastazja – są aniołami. Nikt w świecie ludzi nie wie o ich magicznej tajemnicy. Obie są najlepszymi przyjaciółkami, których nie sposób rozdzielić. Wspólnie przeżywają codzienne problemy i zawsze się wspierają. Jako anioły chcą, by ludzie byli bezpieczni i nie schodzili na złą ścieżkę. Pomagają im dokonać właściwego wyboru.

Tymczasem nadchodzi wielkie niebezpieczeństwo, które zagraża obu światom. Czy Iskra i Aurora zdołają uratować je przed ciemnymi mocami? Co będzie, jeśli się im nie uda?


Książka ma 70 stron, więc przeczytałam ją ok. w godzinę. Przed rozpoczęciem czytania byłam zmęczona po szkole i liczyłam, że książka pomoże mi się zrelaksować. Po przeczytaniu połowy mój nastrój pogorszył się. Na szczęście w telewizji był emitowany jeden z moich ulubionych filmów,czyli "Sherlock Holmes", który rozśmieszał mnie od samego początku do końca. 

Kiedyś napisałam, że nie żałuję czasu poświęconego na żadną książkę. Tak było do czasu, gdy 
przeczytałam tę książkę. 

Nie wiem jak to coś  można nawet nazwać książką. Czytając miałam wrażenie, że pisze to 
dwunastolatka. Czytam wiele blogów z opowiadaniami i nie tylko i te dziewczyny piszą 
zdecydowanie lepiej od tej autorki. Próbowałam coś znaleźć o Agnieszce Łasce, ale nie udało mi się. 

W tej książce nic nie ma. Nie przekazuje żadnych wartości, chociaż gdyby się uprzeć można by
powiedzieć, że przekazuje siłę przyjaźni. Opisy bohaterów były tragiczne. Były wymienione po kolei każdego bohatera cechy wyglądu i po jednej cesze charakteru . Już nie wspomnę o zarysie miejsca akcji, bo tego wcale nie było. Akcja skakała z kwiatka na kwiatek, co chwile inne wydarzenia. Dialogi były jakby to określić.... sztywne, np. nikt by nie powiedział "Cześć co u ciebie" do osoby, której nie widział kilkanaście lat raczej byłoby to coś w stylu " Co ty tu robisz?" albo " Bardzo się za tobą stęskniłem" 

Spytacie więc za co dałam tej książce 1/3 gwiazdki. Jak pisałam na początku w każdej powieści staram się znaleźć coś dobrego. Taką ocenę dałam za okładkę. 

                                   Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu : 



                                       https://www.facebook.com/NovaeRes?ref=ts&fref=ts

9/02/2013

Rozpoczęcie roku szkolnego + informacje blogowe.

Rozpoczęcie roku szkolnego + informacje blogowe.

Cześć kochani.

Nie będę was pytać, czy cieszycie się z rozpoczęcia roku szkolnego, bo chyba każdy odpowie przecząco. Ale zapytam : jak minął powrót do szkoły?Ja rozpoczęła naukę w liceum. Dla mnie wszytko jest nowe i trochę mnie to przeraża. Zaczęło się wstawanie o 5, żeby zdążyć na autobus. Żebym się tylko nie zgubiła hahaha , wiem zabawne,że nie znam drogi do szkoły. Ja nie mam wcale orientacji w terenie - nienawidzę tego w sobie.


10 lat chodziłam z tymi samymi ludźmi do klasy, więc trochę się obawiałam nowych kolegów i koleżanek.
" Obawiałam" haha zabrzmiało to jakby mieli mi coś zrobić.  No ale nie taki diabeł straszny jak go malują. Klasę mam nawet fajną. Nie poznałam jeszcze każdego. Na pierwszy rzut oka jest jak każda normalna klasa. Trochę kujonów, kilku pijaków, paru przystojniaczków, laski, które podobają się każdemu, osoby lubiące przykuwać uwagę no i oczywiście ludzi nie lubiących rzucać się w oczy, do których zaliczam się ja.

Z poprzedniego wpisu wprowadzającego do bloga dowiedzieliście się już, że moim nałogiem są seriale. W gimnazjum nikt z moich znajomych nie oglądał ich, więc nie miałam z kim porozmawiać na ten temat. To się zmieniło. Moją nową koleżanką z ławki została Olga , która kocha to sama co ja, czyli czytać książki i oglądać seriale.

Trochę czasu minie zanim się przyzwyczaję.Jestem na rozszerzonej historii i będzie mnie uczyć pani, która uczyła mojego starszego brata, gdy chodził do tej szkoły co ja. I opowiedział mi, że ona co lekcję pyta i robi kartkówki. To będzie masakra. Chyba znienawidzę przez nią historię, którą polubiłam w gimnazjum.

Dobra dosyć już o mnie. Jakie są wasze odczucia w stosunku do dzisiejszego dnia?

Informacje blogowe.

Jak widzicie stworzyłam wiele podstron( pod szablonem). Szczególną uwagę zwróćcie na akcje, które wymyśliłam " Czytam, bo chcę"- będę tam umieszczać listę książek przeczytanych w danym miesiącu + linki do recenzji, " Czytam, bo muszę" -lista książek szkolnych + recenzje, "Polacy też potrafią " - lista polskich książek, które przeczytałam.

Jak wam się podoba wygląd bloga ? Szablon został wykonany przez Jagodę( link do podstrony znajdziecie po lewej stronie), której bardzo dziękuję za to.

Copyright © 2016 Spojrzenie na kulturę , Blogger