8/31/2014

31 lipca Międzynarodowy Dzień Blogerów

31 lipca Międzynarodowy Dzień Blogerów


Dziś mój blog ma urodziny, ale także swoje święto obchodzą wszyscy blogerzy, ponieważ 31 sierpnia to Międzynarodowy Dzień  Blogerów. Więc świętuję podwójnie.

Wszystkim blogerom życzę, aby wena nigdy Was nie opuszczała. Żebyście inspiracje znajdowali wszędzie wokół siebie. Życzę wam rozwoju bloga, więcej stałych czytelników, którzy docenią to, co robicie. Żebyście rozwijali się w pisaniu. Żeby blogowanie dawało Wam, co raz więcej radości i satysfakcji. I żeby znalazł się ktoś, kto zauważy Was i doceni Waszą ogromną pracę. Bo z pozoru prowadzenie bloga to nic takiego dla innych, ale tylko My blogerzy wiemy, ile to kosztuje energii, czasu i pracy. 

8/31/2014

Pierwsza rocznica bloga

Pierwsza rocznica bloga


Pod koniec lipca świętowałam drugą rocznice blogowania, a dziś mam kolejne święto. Otóż Moje spojrzenie na kulturę ma już roczek. Pamiętam jak pisałam pierwszy wpis na tym blogu. Czasami wydaje mi się jakby to było wczoraj. Ale to już minął rok. Przez ten czas zyskałam nowych wspaniałych czytelników, którzy potrafią wskazać mi błędy, które popełniłam. To na prawdę jest bardzo ważne, bo każdy pisząc może zrobić literówkę albo jakiś poważniejszy błąd. Poznałam wielu ludzi, którzy mają podobne zainteresowania do moich. Przez ten rok także nawiązałam współpracę z kilkoma wydawnictwami. 

8/28/2014

#02 - Podaj dalej, czyli książka w podróży (Plan)

#02 - Podaj dalej, czyli książka w podróży (Plan)

To już druga odsłona mojej akcji. Tym razem w podróż wybierze się książka Patrycji Gryciuk "Plan". Moją opinię  możecie przeczytać tutaj - recenzja .

Drugi egzemplarz to nagroda dla wylosowanej osoby po zakończeniu akcji.

Uwielbiam tę książkę. Mój egzemplarz przeczytało już 5 osób i każda z nich była zachwycona. Ogromnie się cieszę, że będziecie mogli zapoznać się z "Planem", bo jestem przeogromnie ciekawa, czy zakochacie się w tej  historii tak jak ja.

8/24/2014

Podaj dalej, czyli książka w podróży(Odblask)

Podaj dalej, czyli książka w podróży(Odblask)

Książka Piotra Kotwicy "Odblask" w ramach akcji przeprowadzonej na moim blogu nadal wędruje po Polsce. Zawitała już w kilku miejscach. W tym wpisie będzie takie małe podsumowanie akcji. Mimo tego, że nadal trwa. 

8/19/2014

#34 - Wschody i zachody - Obietnica ( recenzja przedpremierowa)

#34 - Wschody i zachody - Obietnica ( recenzja przedpremierowa)

Tytuł: Obietnica                                                    
Seria: Wschody i zachody
Wydawnictwo: Novae Res
Liczba stron:492


Los płata nam figle w najmniej spodziewanych i odpowiednich  momentach. Nigdy nie wiemy, jakie niespodzianki nam sprawi. Jednak nie wszystkie kończą się dobrze. Tak przynajmniej było w przypadku Joanny. Dziewczyna prowadziła w miarę szczęśliwe i spokojne życie. Do czasu spotkania przystojnego artysty, który postanowił ją namalować. Jednak zrobił coś więcej. Zawładnął jej sercem. A potem już nic nie było jak dawniej. 

Joanna jest bardzo młodą kobietą, która dopiero rozpoczyna swoje dorosłe życie. Jej uroda i wdzięk pociągają wielu mężczyzn. Ona sama nie chce jednak wdawać się w luźne czy przelotne związki, marząc o wielkiej miłości, małżeństwie i rodzinie.

Kiedy poznaje młodego malarza – Krzysztofa – przeżywa swoją pierwszą, ogromną miłosną fascynację i jednocześnie zaczyna interesować się sztuką. Po dramacie rozstania młoda kobieta stopniowo wchodzi w okres swojej wewnętrznej dojrzałości. Szukając pociechy i życiowej stabilizacji, wychodzi za mąż za mężczyznę, który – ze względu na swój wiek i pozycję – daje jej szansę na spokojne, wygodne życie.

8/17/2014

Akcja -wędrująca książka ( ścieżka wiosna)

Akcja -wędrująca książka ( ścieżka wiosna)


Ostatnio miałam możliwość przeczytać książkę Zuzanny Gajewskiej "Potomkowie pierwszej czarownicy" w ramach akcji "Moja książka w waszych rękach" . Jeżeli śledzicie mój blog albo chociaż FB to zauważyliście, że trwa akcja "Podaj dalej, czyli książka w podróży". Te dwie akcje mimo, że polegają głównie na tym samym to trochę się różnią i dlatego przybliżę wam zasady.

8/17/2014

#33 - Potomkowie pierwszej czarownicy

#33 - Potomkowie pierwszej czarownicy
Tytuł: Potomkowie pierwszej czarownicy                 Wydawnictwo: Fundacja Elbląg
Rok wydania: 2013
Liczba stron: 164


Czarownice. Jedni wyobrażają je sobie, jako stare kobiety latające na miotłach i robiące eliksiry w kotłach. Inni w swojej wyobraźni widzą kobiety stojące w kręgu i rzucające zaklęcia. Ale czy kiedykolwiek zastanawialiście się skąd wzięły się ich moce albo, kim była pierwsza czarownica? 

„Potomkowie pierwszej czarownicy” przedstawiają losy czterech dziewczyn: Matyldy, Kornelii, Magdy i Basi, które przypadkiem poznały się w windzie. Los chciał, że zaprzyjaźniły się ze sobą, mimo tego, że każda jest inna i nie łączy je prawie nic. Ale jednak okazuje się, że łączy je więcej niż którejkolwiek mogłoby się wydawać. 

8/12/2014

Teen Choice Awards 2014

Teen Choice Awards 2014


Kilka dni temu a dokładnie 10 sierpnia odbyła się gala rozdania jednych z moich ulubionych nagród Teen Choice Awards 2014. W Polsce nie można obejrzeć transmisji z tej Imprezy. W Internecie można znaleźć jedynie niektóre fragmenty. Dlatego postanowiłam przedstawić wam zwycięzców w najważniejszych kategoriach. Wcześniej można było głosować w Internecie na swoich ulubionych artystów. Ja oczywiście oddałam swój głos. Niestety niektórzy, za których trzymałam kciuki nie wygrali.

8/08/2014

#32 - Dystrykt 121. Wybranka losu

#32 - Dystrykt 121. Wybranka losu
Tytuł: Maria Wicik                                                   Wydawnictwo: Warszawska Firma Wydawnicza
Oprawa: miękka
Ilość stron: 368


Nigdy nie wiemy, czym zaskoczy nas życie. Jednego dnia jest normalnie a już drugiego wszystko wywraca się do góry nogami. Życie jest pełne niespodzianek Doskonale przekonała się o tym główna bohaterka książki osiemnastoletniej Marii Wicik.

Jest rok 2029. Cywilizacja została poddana okrutnej próbie przetrwania. Wampiry przejęły władzę nad całym światem. Jedynym ratunkiem dla całej ludzkości są ogromne zbiorowiska ludzi, nazywane dystryktami. Ogrodzone grubymi i potężnymi murami, ochraniają przeżyłych przed krwiożerczymi bestiami, które za wszelką cenę próbują przedostać się do środka. Właśnie w jednym z nich żyje ona... Rosemary Collins, z pozoru zwykła siedemnastolatka, której życie usłane jest różami. Ma kochającą rodzinę, która bezgranicznie jej ufa, oraz dwie najlepsze przyjaciółki, które wiedzą o niej być może więcej niż ona sama.

8/06/2014

#31 - Zaczekaj na mnie

#31 - Zaczekaj na mnie
Tytuł: „Zaczekaj na mnie".                                         Wydawnictwo: Amber, 2014.
Liczba stron: 384.
Oprawa: miękka.


Każdy w swoim życiu, choć raz zadał sobie pytanie, „ Co by było gdyby…?”. Zastanawiamy się wtedy jak wyglądałoby nasze życie, gdybyśmy poszli inną drogą niż ta, którą podążyliśmy. Podjęte przez nas decyzje mogą zmienić nas na zawsze. Sprawić, że nie będziemy już tymi, kim byliśmy. Co by było gdyby czternastoletnia Avery nie poszła na imprezę z okazji Halloween? Czy musiałaby przechodzić przez okrucieństwo, którego doznała? Pewnie nie. A więc prawdopodobnie nie spotkałaby miłości swojego życia i prawdziwych przyjaciół. 

Upokorzona, zraniona na całe życie, odrzucona przez rodziców i napiętnowana szuka spokoju i zapomnienia. Znajduje je dzięki miłości. Ale wtedy tragiczna przeszłość dopisuje przerażający ciąg dalszy…

Są rzeczy, na które warto czekać…

Dziewiętnastoletnia Avery Morgansten ma nadzieję, że po wyjeździe do college'u ucieknie od tragedii sprzed pięciu lat, która odmieniła jej życie. Szuka spokoju i zapomnienia. Nie chce zwracać na siebie uwagi, chce się uczyć. Nie wyobraża sobie miłości.

Są rzeczy, których warto doświadczyć…


Ale Cameron, chodzący ideał, metr dziewięćdziesiąt o elektryzujących błękitnych oczach, budzi w niej uczucia, z których, jak myślała, na zawsze ją obrabowano. Których najbardziej się boi…

Są rzeczy, których nie powinno się przemilczać…

Wtedy przeszłość powraca. Zaczynają się maile i telefony z pogróżkami...

Ale są rzeczy, o które warto walczyć...


Od Zaczekaj na mnie zaczęła się moja przygoda z coraz to popularniejszym gatunkiem New Adult. I czuję, że to nie będzie ostatnia przeczytana przez mnie książka tego gatunku. 

Ta książka zawładnęła moim sercem. Jeśli przyciągnie was ona to już się od niej nie oderwiecie. Przynajmniej tak było w moim przypadku. Może powiecie, że historia dziewczyny z problemami, która poznaje przystojnego chłopaka już pojawiała się w wielu produkcjach, ale ta ma coś w sobie takiego, że nie mogłam się oderwać. 

„- Chodź ze mną na randkę - poprosił i zaczesał mokre włosy do tyłu.
- Nie - szepnęłam 
- Zawsze pozostaje jutro. 
- Jurto nic nie zmieni.
- Zobaczymy.
- Nie ma, na co patrzeć. Tracisz czas.
- Jeśli chodzi o ciebie, nic nie jest stratą czasu.”

Czytając może nie wypłakałam tony łez, ale na pewno zakręciła mi się łezka w oku. Zaczekaj na mnie rozbawiło mnie nie zliczę ile razy. W niektórych momentach wzbudzała we mnie także gniew i niedowierzanie. Historia stworzona przez J.Lynn udowodniła mi, że po deszczu zawsze wzejdzie słońce. Mimo tego, że czasem w naszym życiu może być źle to trzeba mieć nadzieję, że za jakiś czas będzie lepiej. 

J. Lynn poruszyła w swojej książce bardzo poważny temat, jakim jest gwałt. Ten problem jest w 21 wieku coraz poważniejszy. Autorka skupiła się na tym, co przechodzi „pokrzywdzona osoba”. Jak to jedno zdarzenie zmienia człowieka do końca życia. W książce poruszane są inne tematy jak problemy z zaufaniem, czy brak wsparcia ze strony rodziców. 

Czytelnik ma okazje obserwować jak główna bohaterka Avery z dziewczyny, która boi się czasem swojego cienia staje się kobietą, która nie boi się zmierzyć ze swoją przeszłością a to wszystko z pomocą przyjaciół.

Zarówno bohaterowie pierwszoplanowi jak i drudzy zdobyli moją sympatie. Jacob był świetny. Czasem zachowywał się jakby sam był zakochany w Cameronie. Oj tak Camerona nie da się go nie kochać. 
Zaczekaj na mnie to powieść o wkraczaniu w dorosłe życie mając bolesną przeszłość.
Nie mogę uwierzyć jak zachowywali się rodzice Avery. Nie dali córce żadnego wsparcia. Żadnego znaku, że są przy niej. Woleli zadawać się ze „śmietanką towarzyską” niż wspierać swoją córkę. 

Jeśli chodzi o okładkę to ja jestem w niej zakochana. Dziękuję osobom odpowiedzialnym za jej projekt, bo jest naprawdę cudowna. Nie mogę oderwać od nie wzroku. Gdybym mogła to wpatrywałabym się w nią godzinami. 

Cały czas wszystko wychwalam, ale to nie znaczy, że ta książka nie ma ani jednej wady. Czytając wychwyciłam trochę literówek. Niby nic takiego, ale można byłoby popracować jeszcze nad tą książeczką. 

Zaczekaj na mnie to książka naprawdę godna uwagi. Polecam ją głównie paniom, bo wydaje mi się, że literatura New Adult skierowana jest właśnie dla nich. Chociaż jeśli panowie zdzierżyliby kilka scen erotycznych pod koniec to myślę, że mogliby znaleźć w tej książce też coś dla siebie.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu:


8/01/2014

#30 - Przysięga królowej

#30 - Przysięga królowej
Autor: Christopher Gortner                                      
Tytuł: Przysięga królowej.
Historia Izabeli Kastylijskiej
Wydawnictwo: Znak
Ilość stron:445
Okładka: miękka
Kategoria: beletrystyka historyczna


Gdy słyszymy takie słowa jak „ królowie” wyobrażamy sobie wszystko, co związane z bogactwem. Zamki, piękne suknie obszyte diamentami, złote korony. Każdy, choć raz w dzieciństwie marzył, aby zostać księżniczką albo księciem a potem władać swoimi poddanymi. W naszych wyobrażeniach takie życie wyglądało jak bajka, gdzie nie było żadnych zmartwień. Historia królowej Izabeli Kastylijskiej pokazuje, że tak nie jest. Życie władcy było dla niej ciągłą walką nie tylko o władzę, ale także o miłość i o lepsze jutro.

Poruszająca i jednocześnie trzymająca w napięciu opowieść o jednej z najciekawszych i najbardziej kontrowersyjnych władczyń znanych z kart historii Nikt nie wierzył, że Izabela była stworzona do wielkich rzeczy. Drobna i niepozorna, miała zaledwie siedemnaście lat, kiedy niespodziewanie została dziedziczką tronu Kastylii. Nagle z pionka w dworskich rozgrywkach stała się jednym z kluczowych graczy. Musiała nauczyć się lawirować wśród licznych pułapek w niebezpiecznej walce o koronę i postawić wszystko na jedną kartę, by poślubić mężczyznę, którego wybrała. Izabela Kastylijska przeszła do historii, jako władczyni, która doprowadziła do zjednoczenia Hiszpanii i wizjonerka, dzięki której Krzysztof Kolumb dopłynął do wybrzeży Ameryki. „Przysięga królowej” to poruszająca i jednocześnie trzymająca w napięciu opowieść o jednej z najciekawszych i najbardziej kontrowersyjnych władczyń znanych z kart historii.

Izabela Kastylijska była królową Hiszpanii,a po zawarciu związku małżeńskiego z Ferdynandem II Aragońskim także królową Aragonii. Znana jest przede wszystkim, jako władczyni, która doprowadziła do zjednoczenia Hiszpanii, ustanowienia w Kastylii inkwizycji. Co było w tej postaci, że Gortner postanowił napisać o niej książkę?

Nie należy zapominać, że tak jak my wszyscy, Izabela też czasem błądziła – królowa była zarówno wytworem swoich czasów, jak i kobietą wyjątkową…”

Izabela Kastylijska była kochająca matką, wierną żoną i przyjaciółką, ale także królową, która popełniła kilka decyzji, których mogła żałować. Była kobietą walczącą o miłość i o koronę, którą jej odebrano. Po przeczytaniu książki wiem, że królowa Izabela była bardzo ciekawą osobą i nie dziwię się autorowi, ze poświęcił tej postaci histerycznej swoją książkę. 

„Przybyłam do tego kraju i nie mam zamiaru go opuszczać, uciekać stąd ani stronić od pracy- nie pozwolę, żeby wrogowie okryli się chwałą, a moi poddani cierpieli” 

Przyznaję, że do przeczytania tej książki bardzo zachęciła mnie okładka, którą stworzył Mariusz Banachowicz. W oczy rzuca się postać kobiety ubranej w zieloną suknię z żółtymi rękawami. W tle przedstawione są sklepienia prawdopodobnie jakieś katedry. To wszystko w połączeniu sprawia, że książka pod względem wizualnym jest przepiękna.

Duży plus należy się za wstawienia na początku książki drzewa genologicznego, dzięki któremu można zobaczyć, jakie więzy krwi łączyły niektórych bohaterów i mapy Hiszpanii z zaznaczonymi miejscowościami, które przewijają się w powieści. 

Autor, jako narratorkę książki wybrał samą główną bohaterkę. Ten pomysł bardzo mi się spodobał, bo mogłam dowiedzieć się, co czuła i myślała Izabela. Nie mogę powiedzieć, że się utożsamiłam z nią, bo czasy, w których żyjemy znacznie różnią się od czasów, w których opisana jest książka. Ale na pewno zaczęłam podziwiać królową Izabelę. Przeszła bardzo wiele. Najpierw śmierć brata potem walka z drugim bratem o koronę. Doświadczyła śmierci dwóch dzieci(poroniła) i nie miała czasu na żałobę, bo była królową i musiała zająć się sprawami państwa. Tak z całą pewnością mogę powiedzieć, że podziwiam tę postać. 

"Nikt nie wierzył, że zostałam stworzona do rzeczy wielkich"

Gortner podzielił książkę na cztery części. Każdy przedstawia inny etap życie królowej. Począwszy od kilkuletniej istoty skończywszy na dojrzałym wieku. Gortner daje możliwość czytelnikowi obserwowania jak z małej dziewczynki Izabela przeradza się w dojrzałą kobitę. Jak z infantki staje się królową. Ukazuje Izabelę nie tylko, jako władczynię, ale także, jako czasem przestraszoną młodą damę. Autor przedstawił królową, przede wszystkim, jako człowieka. 

Książka czytało mi się dobrze, ale czasem zdarzały się momenty, które mnie nużyły. Jednak było ich mało i trwały bardzo krótko. 

Mało wiemy o innych postaciach, bo książka skupia się głownie na królowej. A trochę szkoda, bo chętnie dowiedziałabym się więcej np. o najlepszej przyjaciółce Beatriz.

W powieści pojawiały się przeróżne postacie i niektóre z nich miały tak samo na imię, przez co czasem trudno mi się było połapać, o kim mowa, ale to nie jest wina autora, że w tamtych czasach nadawano imiona po matkach itp.

Zupełnym zaskoczeniem było dla mnie fakt, że królowa przyczyniła się do wyprawy Kolumba. Otóż Izabela Kastylijska po części sponsorowała wyprawę podróżnika. Powieść zawierała naprawdę kilka bardzo ciekawych wątków. 

Rozczarowało mnie trochę zakończenie powieści, ponieważ ostatni opisany wątek to wyprawa Kolumba a przecież poczynania królowej się na tym nie zakończyły. Myślałam, ze będę miała okazje dowiedzieć się, w jakich okolicznościach umarła itp. a tymczasem autor odsyła czytelnika do innej powieści, w której opisywane są losy córki królowej i pewnie znalazłabym tam informacje, które mnie ciekawią. Mimo tego książkę będę wspominać długo i bardzo wam ją polecam. Jeżeli sięgniecie po tę książkę będziecie mieli okazję poznać królową nie tylko, jako władczynię, ale jako normalną kobietę,  która cierpi po stracie dziecka. 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję :



Copyright © 2016 Spojrzenie na kulturę , Blogger