Pokazywanie postów oznaczonych etykietą F jak Film. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą F jak Film. Pokaż wszystkie posty

3/05/2017

Książka i film || Przekleństwa niewinności


Ostatnio przeczytałam książkę, która wywarła na mnie ogromne wrażenie, a potem obejrzałam jej ekranizację i stwierdziłam, że muszę podzielić się z wami moją opinią o Przekleństwach niewinności Jefreeya Eugenidesa. Ten wpis może być chaotyczny, ale nie potrafię zebrać myśli, choć minęło już trochę czasu odkąd przeczytałam jego książkę. 

Życie spokojnego miasteczka w pobliżu Detroit toczy się wokół rodziny Lisbon. Pięć pięknych, ekscentrycznych sióstr skupia na sobie uwagę młodych mężczyzn, którzy obsesyjnie gromadzą wszystkie dowody ich istnienia. Z ulubionych płyt dziewcząt, zagubionych grzebyków i popękanych lusterek próbują odtworzyć ich sekretne życie na granicy dziewczęcości i kobiecości. Presja pełnej niedopowiedzeń, dojrzewającej seksualności doprowadza siostry do samobójstwa. Kto zawinił: rodzina, społeczność, one same?
Udostępnij ten wpis /span>

7/13/2014

#04 - Dziewiąte wrota

Gatunek: Dramat, Horror                                    Reżyseria: Roman Polański
Scenariusz: Roman Polański
                   John Brownjohn
                   Enrique Urbizu


Diabeł, Szatan, Mroczny Pan tak wiele określeń na jednego upadłego anioła, który sprzeciwił się Bogu, przez co spotkała go kara. Przez wieki postać ta u jednych wzbudzała strach a u niektórych fascynację, co było i nadal jest powodem powstawania różnych sekt wierzących w diabła, ale także wielu książek i filmów. 

I właśnie dziś chciałabym przedstawić wam film znanego chyba każdemu polskiego reżysera Romana Polańskiego pt. „ Dziewiąte wrota”. Zazwyczaj nie oglądam horrorów, ale gdy zobaczyłam w telewizji zapowiedź tej produkcji , a w niej Johnego Deppa po prostu musiałam zobaczyć ten film. 

Dean Corso (w tej roli Johnny Depp) jest wziętym  rzeczoznawcą starych ksiąg. Pewnego razu dostaje on od swego nauczyciela Borysa Balkana (granego przez Franka Langellę) niezwykłą propozycję. Otóż ma znaleźć i porównać wszystkie trzy egzemplarze niezwykłej, wydanej w 1666 roku księgi zwanej "Dziewięć wrót królestwa cieni", której odpowiednie odczytanie ma wskazać sposób na spotkanie z Szatanem. 




Jeden z egzemplarzy ma Balkan, pozostałe są rozrzucone po zachodniej Europie. Corso dociera do nich i znajduje niezwykle znaczące różnice. Jednak nie tylko on szuka księgi. Czyni to także Liana Telfer (Lena Olin), przewodnicząca bractwa czcicieli Szatana. Dodatkowo Corso towarzyszy w poszukiwaniach nieznajoma dziewczyna (Emmanuelle Seigner), która zdaje się wiedzieć więcej niż wszyscy inni razem wzięci.


Moim zdaniem ten film nie był straszny, więc nie wiem, dlaczego zaliczany jest, jako horror. Mogę nawet stwierdzić, że film ma w sobie elementy kryminału. Każdy właściciel książki ginie w dziwnych okolicznościach – zostają spaleni. Główny bohater coraz bardziej zagłębia się w historię i próbuje rozwiązać zagadkę. 

Johny Depp jak zwykle zagrał świetnie. On chyba nigdy mnie nie zawiódł. Pozostałych aktorów nie znałam wcześniej, ale sądzę, że ich gra aktorska była na dobrym poziomie. Myślę, że na wyróżnienie zasługuje 
Emmanuelle Seigner, która zagrała Dziewczynę. Achh nadal nie mogę zapomnieć jej hipnotyzujących zielonych oczu. Ale i główną uwagę przykuwał Depp. 

Fabuła kręci się wokół diabła, ale on sam się nie pojawia. Nieujawniona została jego obecność. 

Polański stopniowo buduje napięcie. Wszystko nie jest podane widzowi na tacy. Są oczywiście sceny, które mogą trochę nużyć widza jak jedzenie obiadu przez bohatera, ale po chwili otrzymuje kolejny element układanki. 

Myślę, że ten film warto obejrzeć tylko po to, aby zobaczyć te ogromne kolekcje książek i wyobrazić sobie, że dotykasz ich i słyszysz szum przewracanych kartek. 

Największą tajemnicą tego filmu jak dla mnie nie było, czy tytułowe dziewiąte wrota zostaną otwarte, ale postać blondynki, która w pewnym momencie pomaga głównemu bohaterowi. Jej tożsamość zostaje nieujawniona, ponieważ zawsze znika. Nie wiadomo, czy ma jakieś nadprzyrodzone zdolności, choć wydawało mi się, jak schodząc ze schodów zaczęła latać . Nie znamy także skąd blondynka wie aż tyle o książce i rytuale otwarcia Dziewiątych wrót. Niektórzy spekulują, że ta dziewczyna mogła być diabłem. Ale tak naprawdę nie wiadomo nic o niej i to właśnie ona jest prawdziwą zagadką tego filmu. 

Zakończenie filmu było tzw. otwarte, czyli nic nie wyjaśnia się do końca i Polański pozostawia widza w niepewności. Reżyser chce, aby widz mógł sam wymyślić swoje własne zakończenie. To sprawiło, że cały czas myślę o tej produkcji. Nie ma prawidłowego finału tej historii, bo każdy może zinterpretować film inaczej. 

Główny bohater spełnia swoje zadanie. Odnajduje wszystkie trzy ostatnie egzemplarzy książki "Dziewięć wrót królestwa cieni". To nie jest żaden spojler. Zaczynając oglądać film doskonale wiesz, że tak będzie. A więc wykonał zadanie, za które mu zapłacono, więc dlaczego dalej brnął w tę historię z szatanem? Czyżby ta postać aż tak go fascynowała, że musiał sprawdzić, czy Dziewiąte wrota to mit, czy prawda?

Czy Dziewiąte wrota zostaną otwarte? Kto zapłaci życiem za fascynacje szatanem? Jeśli jesteście tego ciekawi to musicie obejrzeć film Romana Polańskiego.



A na koniec trochę informacji o reżyserze :

Jest najbardziej znanym reżyserem polskiego pochodzenia na świecie. Sławę swoją zawdzięcza nie tylko filmom, ale również życiu, które obfitowało w dramatyczne i skandalizujące wydarzenia. 1977 r. Polański został oskarżony o gwałt na trzynastoletniej dziewczynce i uciekł z Ameryki. Od tamtej pory kręci swoje filmy poza granicami tego kraju. Reżyser urodził się w polskiej rodzinie Paryżu a kiedy miał trzy lata wrócił wraz z rodzicami do Krakowa. Kiedy wybuchła II Wojna Światowa znalazł się w getcie, gdzie cudem uniknął wywiezienia do obozu koncentracyjnego. Jest absolwentem Łódzkiej Szkoły Filmowej, którą ukończył w roku 1959.
Udostępnij ten wpis /span>

12/28/2013

#03 - Królewna Śnieżka- czyli komedia z bajki

gatunek: Fantasy,Komedia
reżyseria: Tarsem Singh
scenariusz: Melissa Wallack
                 Jason Keller
                 Marc Klein

Dawno, dawno temu w zaczarowanym królestwie żyła sobie piękna królewna. Na imię miała Śnieżka. Jej skóra była czysta jak śnieg, a włosy czarne jak noc. Pewnego dnia władzę nad krainą przejęła podstępem zła królowa . Zazdrosna o urodę i wdzięk dziewczyny rozkazała wygnać ją z królestwa. Teraz jej celem będzie wyjść bogato za mąż i pozbyć się problemów finansowych. Idealnym kandydatem będzie bardzo przystojny i niezwykle majętny książę. Niestety sprawy się nieco skomplikują, kiedy Śnieżka powróci, aby walczyć o swoje racje na czele bandy siedmiu krasnali-rabusiów. Zła królowa popadnie w nie lada tarapaty. Dzielna Śnieżka zamierza jej odebrać nie tylko władzę, ale także kandydata na męża, bo przystojny książę już dawno wpadł jej w oko.

Każdy zna bajkę braci Grimm o królewnie Śnieżce. Jednak ta historia jest opowiedziana na nowo w filmie Mirror Mirror(na polski tłumaczenie brzmi Królewna Śnieżka). Nastawiałam się na przeciętnie zrealizowaną bajeczkę, a film okazał się naprawdę bardzo dobry. Produkcja jest tylko trochę podobna do bajki. Owszem, w filmie występuje piękna królewna z cerą białą jak śnieg i włosami czarnymi jak noc, a zazdrosna o jej urodę Zła Królowa wygna ją z królestwa. Jednak w tym momencie kończą się podobieństwa do znanej bajki braci Grimm.

Bardzo spodobał mi się początek filmu opowiadany przez Złą Królową. To było bardzo ciekawe.
                     
                                  „To nie jest historia o Śnieżce tylko o mnie”

Dużym plusem produkcji jest świetnie dobrana obsada. Julia Roberts bardzo dobrze wcieliła się w rolę złej, zimnej i zazdrosnej królowej. Lily Collins grająca Śnieżkę też doskonale dała sobie radę mimo młodego wieku. Od początku zdobywa serca widzów.Nie można zapomnieć o męskiej części obsady. Armie Hammer zauroczył mnie swoją grą aktorską. Wykreował przezabawną postać, z jednej strony dumną, wyniosłą, a z drugiej bardzo ironiczną i miejscami przekomiczną.

W filmie występuje wiele elementów komicznych. Scena, która mnie najbardziej rozśmieszyła to krasnoludki na sprężynach okradające ludzi w tym między innymi księcia, który walczył z nimi zaciekle, ale spójrzmy prawdzie w oczy. Siedmiu na jednego to nierówna walka. Książę skończył w bieliźnie wisząc na drzewie. To tylko jedna z wielu scen, które mnie rozśmieszyły a wierzcie mi jest ich znacznie więcej. Zabawne dialogi i sytuacje sprawią, że na pewno na twojej twarzy zawita uśmiech.

Muzyka była bardzo dobrze dobrana. Budowała napięcie. Odpowiedzialny jest za to Alan Menken, który świetnie się spisał.

 W filmie możemy obejrzeć również sceny akcji. Śnieżka walcząca z księciem to było ciekawe połączenie.

                „Gdyby nie to, że próbujesz mnie zabić miałbym ochotę cię pocałować”

Śnieżka, która była dobrze wyszkolona przez krasnoludków pokonując swojego ukochanego powiedziała :

                                       „Musisz być tak piekielnie słodki? „

Czytając bajkę braci Grimm wiele razy zachwycał nas moment, w którym książkę całuję Śnieżkę przywracając ją do życia, a raczej ze snu. W filmie było trochę inaczej. To Śnieżka całuje księcia, aby zdjąć zaklęcie królowej, przez które chłopak jest zakochany w władczyni. Zaklęcie sprawiło, że ta miłość objawiała się dość specyficznie. A jak? To było bardzo zabawne, ale wam tego nie zdradzę.

W tym co napisałam nie było nic negatywnego. Pomyślicie penie, że film jest tak idealny, że nie ma wad. Ale to nie prawda. Zrobiłam błąd, że oglądałam film z dubbingiem, ponieważ był kiepski. Więc jeśli będziecie oglądać ten film wybierzcie napisy.

Kostiumy niektóre mi nie przypadły do gustu choć zachwyciły mnie niektóre suknie Julii Roberts. Podobno jedna z jej sukni ważyła 60 kilogramów!  Więc za kostiumy daję mały minusik.

Wisienką na torcie jest niemal żywcem wyjęta z bollywoodzkiego przeboju, wyświetlana w trakcie napisów scena tańca na królewskim dworze. To dla mnie było sztuczne i całkowicie niepotrzebne. Za to kolejny mały minus.

Mimo, że znamy zakończenie tej historii. Wszyscy żyli długo i szczęśliwie. To jednak produkcja jest warta obejrzenia, żeby dowiedzieć się jak doszło do szczęśliwego zakończenia, bo jest inne niż w bajce.

Udostępnij ten wpis /span>

11/09/2013

#02 - Nigdy więcej

gatunek: Dramat,Thriller
produkcja:USA
premiera: 27 września 2002 (Polska) 24 maja 2002 (świat)
reżyseria: Michael Apted
scenariusz:Nicholas Kazan

Oglądałam ten film dwa razy. Uważam, że jest bardzo dobry (co już pewnie wiecie po ilości gwiazdek, które dałam tej produkcji), dlatego postanowiłam się nim z wami podzielić. Dawno nie oglądałam takiego filmu. 

Slim młoda kelnerka poznaje mężczyznę swych marzeń, wkrótce wychodzi za niego. Mitch jest przystojny i bogaty. Gdy rodzi im się dziecko, Slim czuje pełnię szczęścia. Sielanka nie trwa jednak długo. Bowiem kobieta przypadkiem dowiaduje się, że jej mąż ma kochankę. Gdy próbuje z nim o tym porozmawiać, jej mąż wpada w furię i dotkliwie ją bije. Kilka dni później sytuacja się powtarza. Slim wraz z córeczka ucieka z domu i od tej pory rozpoczyna dramatyczna walkę.


Główną rolę zagrała Jennifer Lopez. Według mnie należą się jej brawa, bo zagrała świetnie. Ukazała postać kobiety, która aby obronić siebie i dziecko z słabej i przestraszonej kobiety staje się silną i niezależną. Oglądałam już kilka produkcji z udziałem tej aktorki i mogę stwierdzić, że jak na razie to jej najlepsza rola jaką zagrała. Pozostała obsada również została świetnie dobrana.
Myślę, że muzyka była odpowiednio dopasowana do akcji,doskonale łączyła się ze scenami. Szczególnie pod koniec filmu uważam, że odegrała ważną rolę. Odpowiedzialni byli za to  m.inn. Cris Judd  i David Arnold.
Film wart jest poświęcenia uwagi. Uważam, że profesjonalnie i realistycznie jest wyreżyserowany, Każda chwila trzyma w napięciu.Film wciąga i co najważniejsze nie nudzi. Oglądając kibicowałam bohaterce, żeby jej się udało. Świetnie ukazane pościgi a scena końcowa po prostu genialna.
 

Bardzo dobrze pokazany problem przemocy w rodzinie to kolejny duży plus. Wystarczy spojrzeć chociażby na całą ucieczkę Slim z córeczką przed mężem. Pokazano bezradność, rozpacz, strach, lęk – wszystko to co dotyczy tego właśnie problemu. Życzę każdej kobiecie, która doświadcza przemocy w rodzinie, by miała tyle siły i samozaparcia, by walczyć tak jak główna bohaterka filmu. 

Scena kiedy mąż kopie swoją żonę tak kieruje emocjami widza, że aż samemu chciałoby się dokopać takiemu bydlakowi. Myślę że jednak największy dramat we filmie przeżywa małe dziecko, które nie rozumie dlaczego mama ciągle płacze i odeszła od taty. Bohaterka filmu nie była sama.Otrzymała wsparcie od swojego przyjaciela, w którym się później zakochała oraz swojej najlepszej przyjaciółki. Jednak ostateczną walkę musiała musiała odbyć sama bez niczyjej pomocy.
Ciekawostki
1.Rola grana przez Jennifer Lopez przeznaczona była dla Sandry Bullock.
2.Przygotowując się do roli Jennifer Lopez przeszła intensywny trening izraelskiego systemu walki typu combat o nazwie KRAV MAGA.


Oczywiście nie obeszło się bez pewnych wad, lecz ja przymknąłem na to oko, bo film sam w sobie jest na prawdę świetny i myślę, że powinniście go obejrzeć. Nie tylko ze względu na Lopez, ale też po to, by zobaczyć jakie piekło przechodzą ofiary przemocy domowej.




Jak wam idzie w szkole ? U mnie w czwartek była wywiadówka.Nie było aż tak źle,ale i tak muszę trochę się poprawić w nauce. 

Portal eKulturalni.pl , na którym się udzielam poprzez dodawanie swoich recenzji,ale ostatnio także opowiadania wspomniał o mnie dwa razy na swojej stronie na FB. 

Jak zawsze zapraszam was na stronę na FB. Link znajdziecie pod szablonem. Dziękuję tym, którzy się udzielają. 

Jeżeli macie jakieś pomysły albo chcielibyście przeczytać o czymś konkretnym na moim blogu piszcie w komentarzach. 

Ostatnio otrzymałam pierwszą propozycję współpracy czytelniczej( nie licząc współpracy z DużymKa, który zaproponował współpracę 100 blogerom). Do tego czasu ja zgłaszałam się do wydawnictw, gdy mieli rekrutację na recenzentów a teraz pierwsza osoba napisała do mnie z propozycją współpracy. Zobaczymy co z tego wyniknie. 






Udostępnij ten wpis /span>

9/20/2013

#01 - Szczęściarz









produkcja:USA
premiera: 19 kwietnia 2012 (świat)          
 reżyseria: Scott Hicks


Ostatnio postanowiłam obejrzeć jakąś komedię romantyczną. Włączyłam więc Playtube. Przeglądając listę filmów w tej kategorii natknęłam się na ten film. Ostatnio był w kinach. Postanowiłam go obejrzeć. Czy się zawiodłam? Nie, zdecydowanie nie. 
Piękna historia miłosna oparta na powieści Nicholasa Sparksa( jednego moich ulubionych pisarzy) o tym samym tytule. 

Opis:

Żołnierz marines, sierżant Logan Thibault (Efron) powraca z trzeciej wyprawy w Iraku. Wierzy, że jedyną rzeczą, która sprawiła, że przeżył, jest znaleziona fotografia kobiety, której nawet nie zna.Thibault dowiaduje się, że kobieta ze zdjęcia ma na imię Beth (Schilling), poznaje także jej adres. Wkrótce zjawia się u niej w domu i podejmuje pracę w prowadzonym przez jej rodzinę schronisku dla zwierząt. Mimo początkowej nieufności i skomplikowanej sytuacji życiowej Beth między kobietą a Thibaultem nawiązuje się romans. Logan zaczyna mieć nadzieję, że Beth może stać się dla niego kimś więcej niż tylko kobietą ze zdjęcia, które przyniosło mu szczęście. 

Wcześniej kilkakrotnie widziałam plakat promujący film, jednak nie rozpoznałam na nim Zaca Efrona, którego prawie każdy zna z kultowego hitu High school musical. W pierwszych minutach filmu, gdy zobaczyłam tego aktora pomyślałam sobie „ o boże to on, to pewnie film będzie kiepski” Mimo tego nie przerwałam oglądania. I z tego bardzo się cieszę. Muszę przyznać, że aktor zrobił na mnie wrażenie. On był dla mnie zawsze chłopcem z HSM. Od momentu, gdy obejrzałam film to się zmieniło.

Co do głównej bohaterki to nie pasowała mi  Taylor Schilling do tej roli. Nie chodzi mi o to, że źle zagrała albo, że nie dała rady, bo do tego prawie nie mam zastrzeżeń,ale oglądając film mamy widzieć dwoje ludzi, którzy są dla siebie stworzeni. Są obie przeznaczeni. A Taylor i Zac no nie pasowali do siebie za bardzo. 

Początkowo rolę Logana Thibaulta miał zagrać Daniel Radcliffe.(Harry Potter)
Abbie Cornish i Katie Cassidy ubiegały się o rolę Beth Clayton. Ostatecznie przegrały w rywalizacji z Taylor Schilling. 

Za jakiś czas planuję kupić sobie książkę i ją przeczytać. Wiem wiem najpierw powinno się czytać książkę potem film, ale nie wiedziałam wtedy, że to ekranizacja powieści. Zastanawiam się co będzie lepsze. Znając styl pisania Sparksa to domyślam się, że książka, ale zobaczymy. 

Produkcja ma wielką zaletę. Większość filmów tego typu są przewidywalne,ale ten  nie jest. Była taka cena, gdzie myślę sobie, że stanie się coś. Byłam nawet tego pewna. A tu niespodzianka. Nie będę przedstawiać tej scenki, gdyż, gdy ktoś zechce obejrzeć ten film będzie już wiedział co się stanie a to jest bez sensu. Więc pozostawiam was w niepewności.  

Na pochwałę również zasługuje muzyka filmowa, która dobrana była świetnie. Brawa za to. 
W pewnym momencie trochę się pogubiłam. Bohaterka opłakiwała śmierć bliskiej jej osoby. Myślałam, że to jej mąż, ale zaś się okazuje, że ona ma męża, którym nie jest od dawna.  To zmylenie to pewnie tylko przez moją małą nieuwagę w oglądaniu. 

Produkcja nagrana została w Hamden, Luisiana. Wspominam o tym, gdyż bardzo mi się podobało miasteczko, w którym toczy się akcja. Nie jest to jakieś wielka metropolia, ale też nie jakaś mała wieś, gdzie nie ma kina itp. Miasteczko jest spokojne. Panuje w nim rodzinna atmosfera. Każdy każdego zna. Jest tam przepiękny krajobraz. 

Bardzo ciekawy dla mnie był wątek zdjęcia. Achh chciałabym wypowiedzieć się na ten temat szerzej, ale znów nie mogę, gdyż niektórzy nie oglądali jeszcze tego filmu. 

Moja ocena jak zauważyliście to pięć gwiazdek.Z ręką na sercu mogę powiedzieć, że zasługuje na taką. Mam nadzieję, że się skusicie na ten film. Nie będziecie żałować. 


A jak wam idzie w szkole?Mi nawet dobrze tylko jest dużo nauki. No ale co się dziwić to przecież liceum. Założyłam stronę na FB mojego bloga, na którego was zapraszam. Będą tam wiadomości o nowych wisach i nie tylko. Link znajdziecie w podstronie znajdującej się pod szablonem. Na dziś to tyle. Do zobaczenia za tydzień. 


Udostępnij ten wpis /span>
Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.