6/05/2014

#23 - One Direction Zero granic

Autor: O'Shea Mick                                                 Wydawca: Wydawnictwo Feeria
Okładka: miękka
Data premiery: 2013-07-17



X factor to kolejny program talent show mający na celu znalezienie muzycznych gwiazd.W 2010 roku do programu zgłosiło się wielu ludzi a w śród nich znaleźli się oni: Harry, Niall, Zayn, Liam i Louis. Pięciu chłopaków, z których Simon Cowell (jeden z jurorów brytyjskiego X factora) stworzył zespół, który doszedł do finału i zajął 3 miejsce. Wydawać by się mogło, że po programie  to już koniec kariery młodych i uzdolnionych chłopaków. Tak naprawdę to po zakończeniu programu rozpoczęła się ich wielka muzyczna przygoda, która trwa do dziś. O kim mówię? Panie i panowie przedstawiam wam One Direction. 

One Direction to pięciu chłopców, którzy rozkochali w sobie tysiące dziewczyn, które marzą, że któregoś dnia jeden z wokalistów zostanie ich mężem. Zespół zdobył tak wielką sławę na całym świecie, że jest określany jako drugi The Beatles. 

Pięciu młodych mężczyzn mających jedno marzenie podążających w jednym kierunku – 1D. 

"One Direction Zero granic" to nieautoryzowana biografia zespołu. Nigdy wcześniej nie miałam do czynienia z tym gatunkiem. Byłam bardzo ciekawa historii chłopaków, więc postanowiłam dowiedzieć się o nich trochę więcej. Nie jestem WIELKĄ FANKĄ zespołu, ale od czasu do czasu lubię posłuchać ich piosenek, bo uważam, że niektóre są naprawdę bardzo dobre. Owszem mogę powiedzieć, że Zayn jest przystojny, albo Harry słodki, jednak nie jestem jedną z tych zakochanych po uszy w całej piątce fanek, które świata poza nimi nie widzą, i targają na swoje życie, kiedy tylko dowiedzą się, że ich ulubieniec z zespołu właśnie związał się z kolejną dziewczyną. 

Gdy pierwszy raz wzięłam do rąk tę książkę byłam zachwycona. Została przepięknie wydana. Zaletami tej pozycji są nie tylko duża ilość zdjęć, co uważam, że jest największym atutem tej książki, ale także rozmieszczenie tekstu, czy  wyróżnienie niektórych wypowiedzi członków zespołu. Cytowanie jest świetnym zabiegiem, który urealnia historię. Książka zrobiła na mnie bardzo dobre pierwsze wrażenie. 



Jednak potem troszkę się zawiodłam. Liczyłam na to, że będę mogła dowiedzieć się o innych zainteresowaniach chłopaków poza muzyką oraz jacy są w życiu prywatnym, a o tym było może tylko kilka zdań. Głównie książka oparta jest na sukcesie zespołu w X factorze i emocjach przeżywanych podczas pobytu w programie. Dlatego nie mogę tego nazwać biografią a raczej albumem. "One Direction Zero granic" to tylko podstawowe źródło wiedzy dla fanów. Wierni fani zespołu nie dowiedzą się z niej nic nowego. 

Bardzo spodobał mi się pomysł przedstawienia każdego członka zespołu w innym rozdziale, które były zatytułowane adekwatnie do charakteru albo wyglądu chłopaka. 

Gdy czytałam historię chłopaków wychwyciłam kilka błędów. Głównie to były literówki, które nie zniechęciły mnie do dalszego czytania, ale mimo tego mały minusik za błędy. 

1D to zespół, który ma wielu fanów, ale także wrogów. Niektórzy sądzą, że chłopacy nie tworzą prawdziwej muzyki, tylko  nastawionej na zarabianie pieniędzy. Uważają, że nie zasłużyli na sukces.Myślę, że chłopacy ciężko pracowali, aby znaleźć się na tym etapie, na którym teraz są i na pewno zasłużyli na to. 

Największą ciekawostką był dla mnie fakt, że zespól został pozwany do sądu przez zespól, który miał taką samą nazwę, czyli 1D. Chłopcy jednak rozwiązali sprawę nie musząc nic płacić i zachowując nazwę. 

Mimo, że nie dowiedziałam się dużo o zespole to miło spędziłam czas czytając książkę podśpiewując przy tym sobie piosenki zespołu. Książkę polecam osobom, które dopiero zaczęły interesować się zespołem. Natomiast odradzam tę pozycję wiernym fanom, gdyż na pewno wszystko, co autor zawarł już wiedzą.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję :




I na koniec dwie najlepsze piosenki zespołu : 





Udostępnij ten wpis /span>

8 komentarzy :

  1. Za tę pozycję podziękuję. Po prostu nie moje klimaty. Spodobała mi się ich tylko jedna piosenka "Story of my life", ale tylko w wykonaniu Glee :>
    http://www.youtube.com/watch?v=9wHonAkXfuQ <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie jestem ich fanką, niemniej recenzja świetna! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Powiem szczerze, że nie czytam książek autobiograficznych, nawet jeśli chodzi o zespoły. Zespołu tego nie znam, ponieważ gustuję w innej muzyce (czytaj rap,hip-hop ) Znam jednak duuuużooo osób, które by zabiły za TĘ książkę :D Zdaje sobie sprawę że zespół ma wiele fanek ;)
    Ciekawa recenzja :)
    Pozdrawiam ciepło :*:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Och, moje siostry akurat przestały tego zespołu słuchać, wiec nie mam komu polecić :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie przepadam za ich muzyką, ale recenzja ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  6. " jest określany jako drugi The Beatles" nie przesadzajmy :)
    A "One way or another" to nie jest ich piosenka. Dodałabym wręcz, że profanacja oryginału.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że "One way or another" to tylko ich cover, ale mi się bardzo spodobał i dlatego wstawiłam.

      Usuń
  7. Zespół, cóż, niezbyt go lubię, znam może 3-4 piosenki :)
    Po tę pozycję raczej nie sięgnę, bo mnie nie interesuje ;)

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli czytasz wpis to zostaw komentarz. Zajmie ci to minutkę a dla mnie ważna jest twoja opinia.

Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.