9/14/2014

#36 - Nieznajomi z parku

Autor: Joanna Łukowska                                    
Tytuł: Nieznajomi z parku
Wydawnictwo: Sumptibus
Rok wydania: 2014
Liczba stron: 278


Tragiczne wydarzenia z przeszłości sprawiają, że jesteśmy silniejsi. Jednak nie zawsze tak jest. Czasem przeszłość nas zmienia. Stajemy się ludźmi, których nie poznają nasi najbliżsi, a co dopiero my sami. To, co wydarzyło się w przeszłości powinno w niej pozostać. Jednak bohater książki „Nieznajomi z parku” żył nią cały czas raniąc przy tym swoich najbliższych.

Ken. Ociec go nie zauważał. Cały czas walczył z matką, która go nie kochała. Wychowywała go służba. 
Julia została porzucona przez rodziców, którzy chcieli się rozwijać zawodowo. Następnie zginęli w wypadku. Te wydarzenia zraniły ich tak, że bali się otworzyć na drugiego człowieka. 

"Tam po drugiej stronie – była ufna, szczera, otwarta na świat i… na ból, który ten świat ze sobą przynosił. Za barierą wyniosłości, uprzejmego chłodu i ostrożności czuła się bezpieczna, może trochę samotna, ale bezpieczna."


Po raz pierwszy spotkali się w parku. Wtedy też po raz pierwszy od niego uciekła. Zafascynował ją i przeraził jednocześnie. Zawsze bała się i unikała mężczyzn takich jak on - silnych, pewnych siebie, mrocznych i skomplikowanych. Był zły i przestraszył ją, ale nie mogła o nim zapomnieć. Irracjonalny lęk, jaki w niej wzbudził, przekonał ją, jak pozorny był jej spokój i ćwiczone całymi latami opanowanie. Bezpieczeństwo, którego szukała w swoim cichym, uporządkowanym życiu, okazało się tak złudne i kruche... 

Julia zachodzi w ciążę. Ken podejrzewa, że ona pragnęła dziecka nie, kogo innego jak jego i chciała go „usidlić”. Postanowił się na niej zemścić żenić się z nią. Jednak nie zdawał sobie sprawy, że to zrani go równie mocno jak matkę jego dziecka.

 Chowała się za wykutą z niego tarczą( cynizm). Może tylko dzięki temu nie kuliła się jeszcze, zahukana i pokonana, w kącie własnego lęku i niepewności. Ken był jej mistrzem – on wiedział wszystko o walce na drwiny. Tyle że on korzystał głównie z miecza, nie z tarczy. Znał wszystkie chwyty, podstępy, ironiczne pchnięcia i ciął mocno, boleśnie, tylko czemu… na oślep? 

Park a w nim stara i zniszczona huśtawka. Miejsce opuszczone przez dzieci. Ponure i smętne. Pomyślicie, że w takim miejscu nic nie może się wydarzyć. A jednak. To tam rozpoczęła się historia Kena i Julii. Tam także się zakończyła.

To nie tylko książka o miłości. Nieznajomi z parku to historia o zranionych przeszłością ludziach. To powieść o braku zaufania, nienawiści, podejrzeniach, a także walce z samy sobą. Całkowicie zgadzam się z napisem umieszczonym na okładce „To nie jest po prostu romans…..”. To znacznie więcej niż romans.

Relacje bohaterów rozwijały się powoli. Tak naprawdę bohaterowie nic o sobie nie wiedzieli. Nie interesowali się nawzajem swoją przeszłością, bo nie chcieli w nią zaglądać. Ich relacje nie były ani trochę przesłodzone i to bardzo mi się spodobało. Natomiast było między nimi dużo nienawiści i brak zaufania, ale w głębi ich serc kryła się miłość. 

Kaleczył ją gorzko- słodkim pocałunkiem, rozdzierał słowami, niszczył pieszczotą rąk. Był taki łagodny. Chciał ją zniszczyć i robił to tak łagodnie…

Polubiłam wszystkich bohaterów. Jednak kilka razy miałam ochotę udusić Kena za to jak się zachowywał i nie pomógłby mu nawet fakt, że jest bardzo przystojny. Podziwiałam Julię. Na jej miejscu po kilku dniach uciekłabym od Kena. Jednak ona wytrzymała dla swojego dziecka.Julia to taka bohaterka, która z pozoru wydaje się być słaba jednak w głębi serca jest silna. Całym sercem pokochałam Sunny, przyjaciółkę Julii, która miała „cięty język” i potrafiła bronić swoich bliskich. Muszę wspomnieć o bliźniakach, czyli przyjaciołach Kena. Niesamowity kontrast był między nimi. Mike był wygadany i miał poczucie humoru natomiast Ben był tym spokojniejszym bratem i często potrafił dostrzec to, czego Mike nie potrafił

 Nie musisz udawać, nie przed samą sobą, a już na pewno nie przede mną. Ja to już wiem, od dawna, wiedziałem, zanim się z tobą ożeniłem. Pora, żebyś i ty przestała udawać kogoś innego, niż jesteś. Niewinna dziewczyna, którą poznałem, nie istnieje, choć wygodniej ci myśleć, że jest inaczej….Ale ona nigdy nie istniała. Stworzyłaś ją wyłącznie dla mnie. 

Bardzo podoba mi się okładka. Jednak uważam, że jest trochę nieadekwatna do treści książki. W powieści była huśtawka w parku, więc moim zdaniem to ona powinna znaleźć się na okładce. Ale to nie zmienia faktu, że okładka jest cudowna. 

Bohaterowie ranili siebie nawzajem. Nie potrafili sobie zaufać. Ale czy można się temu dziwić? Czy można się dziwić, że tak bardzo zranione osoby nie potrafią znów zaufać? 

Myślałem, że zabrałaś mi już wszystko, że nic nie zostało, ale nie miałem racji. To nadal istniej. Twoje oczy są tak samo zielone, twoje włosy tak samo jasne. Magia działa. Choć wiem, co się pod nią kryje, ona ciągle działa, nie dając mi spokoju. Ale inaczej nie byłaby przecież magią. Na tym to polega. 

Nieznajomi z parku  to książka pełna bólu. I właśnie to jest jej największą zaletą. Pani Joanna niczego nie koloryzuje. Nie przesłodziła tej historii, co sprawia, że jest tak autentyczna. Historia przedstawiona w Nieznajomi z parku wzruszy was. Zapamiętacie tę książkę na długo. Polecam. 


Za możliwość przeczytania książki i dedykację dziękuję: 

Joannie Łukowskiej 

Książka  bierze udział w akcji:












Udostępnij ten wpis /span>

9 komentarzy :

  1. Bardzo mi się podoba zarówno książka, jak i recenzja :) Mam nadzieję, że pozycja ta niebawem wpadnie w moje ręce i będę mogła się z nią zapoznać c;

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakla ładna, klimatyczna okładka, na która na pewno bym zwróciła uwagę. Myślę, że książka powinna mi się spodobać, bo fabułą ciekawa :)
    http://pasion-libros.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo spodobała mi się recenzja, chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Książka nie jest w moim klimacie, więc nie wiem, czy po nią w najbliższym czasie sięgnę, ale opis jest bardzo ciekawy :)

    A tak btw to zostałaś nominowana do LBA. Więcej informacji tutaj - http://alpakowerecenzje.blogspot.com/2014/09/liebster-blog-award.html

    Pozdrawiam,
    Alpaka
    http://alpakowerecenzje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy o niej nie słyszałam, a myślę, że mogłaby do mnie trafić :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie słyszałam jeszcze o tej książce. Brzmi ciekawie. Poszukam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wygląda zachęcająco. Zgadzam się, że okładka jest przepiękna!

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeśli kiedyś nadarzy się okazja, może sięgnę po tę książkę. Chyba wpasowałaby się w moje klimaty ;) Okładka rzeczywiście klimatyczna i przyjemna dla oka.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nareszcie znalazłam czas by tu wpaść :-) A recenzja jak zawsze świetna, zachęciła mnie bardzo do przeczytania książki, którą umieszczam na mojej długiej liście książek do przeczytania ;) Zabieram się już za nowsze posty :-)

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli czytasz wpis to zostaw komentarz. Zajmie ci to minutkę a dla mnie ważna jest twoja opinia.

Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.