10/05/2014

#38 - Zaczaruj mnie

Autor: Karolina Frankowska                                 
Cykl wydawniczy: Seria z Fasonem
Wydawnictwo: Literackie
Data wydania: 3.07.2014
Stron: 330



Czasem w naszym życiu zaliczamy same porażki. Nie spotyka nas nic dobrego. Jesteśmy o krok od załamania się. I wtedy zjawiają się oni. Nasi przyjaciele. Nie ważne, jakie złe rzeczy by nas spotkały oni nigdy nie pozwolą nam upaść i się załamać. Z nimi wszystko da się przetrwać. 

„Przyjaciel to ktoś, kto pomoże ci wstać, jeśli się potkniesz o życie.” 

Zaczaruj mnie to debiut literacki Karoliny Frankowskiej. Coś wam mówi to nazwisko? Jeśli tak to na pewno tak samo jak ja jesteście zakochani w serialu „Prawo Agaty”, który pani Karolina stworzyła. 

Świeżo upieczona magister psychologii Zosia ma masę planów na przyszłość, ideałów, zapału i… boleśnie zderza się z rzeczywistością. Zamiast wymarzonej pracy w zawodzie psychoterapeuty ląduje w biurze doradztwa zawodowego wątpliwej renomy, jej finanse to jedna wielka katastrofa, a dodatkowo nie wiedzie się jej w miłości.
Aby sprowokować szczęście do małego uśmiechu, postanawia uciec się do starego, sprawdzonego sposobu - wystarczy zapisać swoje marzenie na karteczce i zakopać bez ujawniania treści. Dobrze, że, w chociaż tej sprawie może liczyć na pomoc Kaśki i Bartka - swoich przyjaciół ze studiów. Cała trójkę poznajemy w momencie, gdy tłumaczą się policjantom, co robią wieczorem w parku z butelką wina i …saperką. Wydaje się, że gorzej już być nie może … A tymczasem magiczna sztuczka najwyraźniej zaczyna działać! Zosia po kilku dniach dostaje propozycję pracy. Psycholog-konsultant na planie popularnego serialu, to brzmi świetnie!


"Chociaż jesteśmy tak różni, że patrzymy na siebie jak na kosmitów, to wszystkim-oprócz tlenu-do egzystencji niezbędna jest... przyjaźń. Bez niej nie ma ani szczęśliwej miłości, ani rodziny. 

 Każda książka ma swoje wady. A jakie ma „Zaczaruj mnie”? Przewidywalność. Domyśliłam się kilka wątków, ale nie zmieniło to faktu, że i tak miło spędziłam czas.


A z przyjaciółmi nawet życie jest całkiem do ogarnięcia-serio, tego akurat jestem pewna."

Każdy bohater wzbudził we mnie sympatię. Wszyscy różnili się od siebie i dlatego każdą postać można pokochać za coś innego. Bartka za jego sposób gotowania( nie trzymał się przepisów, przez co za każdym razem danie wychodziło inaczej) i poczucie humoru, Kasię za to, że zawsze można na nią liczyć. Jest jeszcze Zosia. Ją najbardziej polubiłam. Przeżywała same porażki. Jej życie tak jak każdego z nas nie wyglądało idealnie. Była wrażliwą dziewczyną szukającej własnej drugi w życiu. I chyba właśnie, dlatego wzbudziła we mnie taką sympatie. Sądzę, że każdy mógłby się utożsamić z jakąś postacią, ponieważ bohaterowie zostali skonstruowani bardzo realnie. Czytając miałam wrażenie jakbym mogła w swoim życiu naprawdę spotkać takich ludzi z takimi problemami. Szkoda tylko, że o bohaterach dowiadujemy się trochę mało. 
Wydawało mi się jakby autorka chciała opisać jak najwięcej wydarzeń nie skupiając się na rozwinięciu poprzednich. Czasem czułam niedosyt.
Scenarzysta z Góry przy rozpisywaniu losów naszej trójki zapomniał o pozytywnych zwrotach akcji. Co gorsza, nic nie wskazywało na to, że zamierza je dopisać- ciągle pikowaliśmy w dół. 

Oczywiście to nie jest książka tylko o przyjaźni. Pojawia się także wątek miłosny. Główna bohaterka poznaje aktora Szymona Korcza, w który zakochuje się. Wątek ten bardzo fajnie się rozwinął. Nic więcej wam nie mogę zdradzić. Zastanawia mnie jedno. Czy książkowy Szymon Korcz mógłby być odpowiednikiem Marcina Korcza, który grał Szymona w Pierwszej miłości? 

Debiut literacki opowiada także o oszustwach kobiet w celu wyłudzenia pieniędzy. Ukazuje także sytuację młodych Polaków po studiach- brak pracy. 

Robiłam tak coraz częściej – kiedy nadarzyła się okazja do zastanowienia się nad własną przyszłością, oddalałam od siebie problem. ……… Powód był prosty - bałam się wniosków z takiej szczerej rozmowy z samą sobą. Siebie nie da się oszukać. 

Tej książce na pewno zarzucić nie można jednego. Braku humoru. Czytając na mojej twarzy prawie nigdy nie znikał uśmiech. Wyjątkiem są sceny, w których bohaterowie zaliczają same porażki, ale robili to w takim stylu, że nawet wtedy można było uśmiechnąć się podczas czytania. 

Chciałabym zobaczyć ekranizacje tej książki. I w moich oczach już widzę polską obsadę. Nie przepadam za polskimi filmami, ale jeżeli dowiem się, że powstanie ekranizacja Zaczaruj mnie na pewno wybiorę się do kina. 

Kończąc czytać powieść zdałam sobie sprawę jak wielką rolę odgrywa w naszym życiu przyjaźń. I tak jak w książce mam z przyjaciółmi wzloty i upadki, ale przez 11 lat trzymamy się razem. I nie wyobrażam sobie bez nich życia. 

Zaczaruj mnie to książka o sile przyjaźni, marzeniach i miłości. To historia lekka z humorem, którą trzeba poznać i gwarantuję wam, że nie będziecie żałować.Ta książka naprawdę mnie zaczarowała. Bardzo miło spędziłam przy niej czas. Może kiedyś do niej wrócę. 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję: 

Książka  bierze udział w akcji:



Udostępnij ten wpis /span>

11 komentarzy :

  1. Jakiś czas temu przeczytałam kilka recenzji tej książki. Opis nawet mi się podoba, aczkolwiek ja jednak gustuję w dystopiach i fantastyce :/ Ale z pewnością kiedyś przeczytam tę pozycję :)

    Pozdrawiam,
    Alpaka

    OdpowiedzUsuń
  2. Książkę czytałam, jest wciągająca, ale nie mogło być inaczej, bo to autorstwa Pani Karoliny. Co do samego serialu- dla mnie to mistrzostwo świata, teraz jestem jeszcze w liceum ale o prawie zaczęłam myśleć na poważnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Może przeczytam. Zapowiada się dość ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Już gdzieś czytałem tę książkę i wydała mi się ona ciekawa. Czytając Twoją recenzją mam na nią coraz większą ochotę ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak ją dostanę w swoje łapki, to przeczytam, ale nie jest to do końca to, czego chcę od książki... a twoja recenzja jak zwykle - świetna!

    OdpowiedzUsuń
  6. Może kiedyś, odstrasza mnie trochę to, że może być dla mnie zbyt przewidywalna, ale pewnie jeśli będzie ku temu okazja, to przeczytam z czystej ciekawości ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Współpracujesz z Matrasem? Słyszałam niepochlebne opinie, jak Tobie się współpracuje?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo naprawdę ? Jakie opinie? Ja nie mam żadnych zastrzeżeń, co do współpracy z nimi.

      Usuń
    2. Że nie bardzo chcą wysyłać książki, trudny kontakt... Kiedyś nawet próbowałam do nich pisać bez odzewu niestety.

      Usuń

Jeżeli czytasz wpis to zostaw komentarz. Zajmie ci to minutkę a dla mnie ważna jest twoja opinia.

Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.