5/24/2014

#21 - W pierścieniu ognia


Autor: Suzanne Collins                                       Wydawnictwo: Media Rodzina
Oprawa: miękka
Ilość stron: 360


Czy kiedykolwiek byłeś w sytuacji, w której musiałeś odróżnić kto jest twoim sprzymierzeńcem a kto wrogiem? Czy dałbyś radę poświęcić swoje życie dla kogoś bliskiego? Główni bohaterowie musieli stanąć między innymi przed takimi problemami. Jak sobie poradzili? Zajrzyj do książki a na pewno się tego dowiesz.

Po przeczytaniu wspaniałych Igrzysk śmierci od razu zabrałam "W pierścieniu ognia". Zastanawiałam się, czy ta część będzie lepsza od poprzedniej, czy tak jak jest z większością trylogii będzie odrobinę gorsza, bo że będzie dobra to wiedziałam na pewno.

W tej części Katniss i Peeta odbywają obowiązkowe Tournée Zwycięzców, kiedy dowiadują się o fali zamieszek, do których przyczynił się ich zuchwały czyn.W tle trwają przygotowania do rocznicowych, 75. igrzysk, które przyniosą wyjątkowo zaskakujący obrót spraw...

Bo Kapitol jest zły. I Kapitol pragnie zemsty! 


Ta część była dobra, ale nie aż tak jak Igrzyska śmierci. W pierwszej części wszystko dla mnie było nowe. Ciekawiło mnie, o co chodzi dokładnie w igrzyskach.Nie znałam zasad. W drugiej już było wszystko znane i była  mniejsza moja ciekawość. 

"Musieliśmy cię chronić, bo jesteś kosogłosem, Katniss- informuje mnie Plutarch. Dopóki żyjesz, rewolucja żyje razem z tobą."

Na początku prawie nic się nie działo. Peeta i Katniss biorą udział w Tournee Zwycięzców. Po tym żyje im się nawet dobrze, choć Katniss jest zastraszana przez prezydenta. A po za tym nic się nie dzieje. Dopiero po jakiś osiemdziesiątych stronach powieści wydarzyło się coś zaskakującego jak dla mnie. Przed rozpoczęciem lektury myślałam, że główni bohaterowie w igrzyskach będą mentorami a tu niespodzianka znowu lądują na arenie. 

"Katniss Everdeen, dziewczyna, która igra z ogniem, wznieciła iskrę, a ta, nie ugaszona w porę, podpali całe Panem."
Tym razem arena była zupełnie inna. Uczestnicy igrzysk nie walczyli o życie w lesie, gdzie główna bohaterka czuła się "prawie jak w domu", ponieważ spędzała tam dużo swojego czasu np. polując, a na wyspie, która była tarczą zegarową. Każde miejsce odpowiadało odpowiedniej godzinie a każda godzina oznaczała inne niebezpieczeństwo dla bohaterów. 

Autorka opisała wiele wzruszających scen. Najbardziej zapamiętałam poświęcenie najstarszej uczestniczki igrzysk, aby ocalić swojego byłego podopiecznego Finnicka oraz rozmowa Katniss i Peety, którzy bardzo się zbliżyli do siebie podczas drugich igrzysk. 


Jeśli umrzesz, a ja przeżyję, w Dwunastym Dystrykcie nie będzie dla mnie życia, bo ty jesteś całym moim życiem. Już nigdy nie odnajdę szczęścia. Dla ciebie wszystko wygląda inaczej. Nie mówię, że nie będzie ci lekko, ale przecież są inni, którzy nadają sens twojemu życiu.

W tej części możecie poznać 22 nowych bohaterów, którzy wygrali igrzyska śmierci. Finnick przystojny trybut , Mags- staruszka, która była mentorką Finnicka, nielubiana przez Katniss Johanna. Oczywiście nie zabrakło bohaterów z Igrzysk śmierci, których pokochałam . Zawsze pijany Haymitch , ukochany Cinna a także Effie i Gale . 

Miłość, przyjaźń, strata bliskich osób – o tym właśnie jest dzieło Suzanne Collins.

W pierścieniu ognia nadrobiło zakończeniem. Moim zdaniem tak samo spektakularnym jak w finale Igrzysk śmierci. Suzanne Collins pozostawiła mnie z wieloma pytaniami przez co nie miałam innego wyjścia i szybko zabrałam się za ostatnią część.  


Udostępnij ten wpis /span>

9 komentarzy :

  1. Przeczytałem Igrzyska śmierci i nie jestem jakoś strasznie zachwycony więc do drugiej części mnie nie ciągnie, ale z pewnością przeczytam ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Całą trylogię mam już od jakiegoś czasu za sobą, ale najbardziej podobała mi się pierwsza część. Niby dwie kolejne złe nie są, wręcz przeciwnie, ale jednak ,,Igrzyska Śmierci'' najlepsze :D Ale kurczę, absolutnie uwielbiam Finnicka ^^

    OdpowiedzUsuń
  3. Korci mnie, żeby wziąć się za całą trylogię Igrzysk Śmierci! ;)
    Dzięki Twojej recenzji będę szukał jej w bibliotece :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Czeka na mnie na półeczce, ale czasu brak;(

    OdpowiedzUsuń
  5. Cała Trylogia już za mną :)
    "W pierścieniu ognia" podobało mi się, zresztą tak jak "Kosogłos", jednak to do pierwszej części mam chyba największy sentyment :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawa jestem jak mi się spodoba cala trylogia. Ostatnio byłam w bibliotece i wypożyczyłam pierwszą część. Wszyscy tak bardzo ją zachwalają, więc mam nadzieje, ze się nie zawiodę na niej :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja muszę wziąc się na całą serię gdy będę miała już tak poukładane z tymi moimi egzemplarzami ;))

    OdpowiedzUsuń
  8. Wiem, że tak się nie robi, ale pokusa była silniejsza i obejrzałam oby dwie części filmu, a książek jeszcze nie czytałam :C

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli czytasz wpis to zostaw komentarz. Zajmie ci to minutkę a dla mnie ważna jest twoja opinia.

Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.