1/28/2017

#85 - Sylwia Trojanowska || Szept wiatru


Żegnanie się z bohaterami jednej z ulubionych historii nie jest łatwe, a ja właśnie muszę to zrobić, dlatego tak długo zwlekałam z napisaniem mojej opinii o ostatnim tomie serii mojej imienniczki Sylwii Trojanowskiej. Mówię tu o Szepcie wiatru, który był wspaniałym zwieńczeniem opowieści o Kasi Lasce.
Co byś zrobiła, gdyby przyszło ci walczyć o szczęście i miłość? Do czego byś się posunęła, aby zatrzymać to, co dla ciebie najcenniejsze? Główna bohaterka "Szeptu wiatru" szuka swego szczęścia, podejmując nierzadko trudne i kontrowersyjne decyzje. Goni za prawdą, zderza marzenia z rzeczywistością, odważnie poszukuje rozwiązań, by sięgnąć marzeń oraz by zatrzymać miłość, która całkowicie zawładnęła jej życiem.
Lubimyczytac.pl

Pisałam to w recenzjach poprzednich tomów, ale muszę podkreślić to kolejny raz. Największą zaletą serii jest realność. Czytelnik ma odczucie, że ta historia mogłaby się wydarzyć w rzeczywistości, a bohaterowie mogliby żyć obok nas. Często w tego typu książkach zdarza się, że niektóre sytuacje albo czasem nawet i bohaterowie są sztuczni, a Sylwia Trojanowska wykreowała postacie prawdziwe z problemami, bez żadnych upiększeń. Czasem mam dość czytania o fikcji, o fantastycznych światach. Wtedy mam ochotę na coś prawdziwego, a tym właśnie jest cała seria o Kasi Lasce.

Czasami nie warto rozumieć, czasami trzeba coś zaakceptować.

To za co cenię sobie twórczość pani Sylwii to fakt, że jeszcze żadna inna seria nie przekazała mi tyle pozytywnych emocji i motywacji do zmian w życiu. Autorka pokazuje, że nigdy nie jest za późno na zmiany i że jesteśmy w stanie pokierować swoim życiem inaczej. Wszystkie trzy tomy to bomba motywacyjna.

Zawsze walcz o taką miłość, bo nawet jeśli ma trwać tak krótko, jak moja, warto. Dla takiej miłości wszystko warto.

Trzeba zwrócić uwagę na przemianę jaką przeszła główna bohaterka. Na początku Kasia była zakompleksioną i zamkniętą na świat dziewczyną, a w trzeciej części znała już swoją wartość. Niesamowicie było obserwować zmagania i przemianę Kasi.
Przemianę przeszedł również styl autorki. Nie zrozumcie mnie źle. Pierwsza cześć pod tym względem była dobra, ale teraz czytając Szept wiatru odniosłam wrażenie jakby autorka czuła się już znacznie pewniej i swobodniej w pisaniu i to zdecydowanie da się odczuć.

Życie jest najpiękniejszą z tajemnic, a na dodatek mamy pewność, że nigdy do końca tej tajemnicy nie odkryjemy.

Gdy kończyłam czytać Szept wiatru leżałam, a z moich oczu płynęły łzy i nie potrafiłam ich powstrzymać. Ta cześć była najbardziej emocjonalna i nie pamiętam kiedy ostatni raz płakałam podczas czytania. Tak wiele emocji, tak wiele bohaterów, z którymi nie chcę się rozstać, tak wiele przekazanej energii do działania… Ale niestety to już koniec. Nadal trochę w to nie wierzę, ale to naprawdę koniec. 
Za możliwość przeczytania książki dziękuję :
Udostępnij ten wpis /span>

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Jeżeli czytasz wpis to zostaw komentarz. Zajmie ci to minutkę a dla mnie ważna jest twoja opinia.

Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.