7/06/2017

[PRZEDPREMIEROWO] - Żurnalista || Miłość, po prostu


Miłość, po prostu to tomik poezji o miłości stworzony przez Żurnalistę, o którym praktycznie nic nie wiemy. Sam przedstawia się jako zwykły facet, który chce kochać i być kochanym, co intryguje i zachęca jeszcze bardziej do zapoznania się z jego twórczością. Mnie zachęciły same pozytywne opinie. Myślałam, że te wiersze chwycą mnie za serce i wzbudzą we mnie wiele emocji. Czy tak było? Czy te wszystkie pozytywne opinie to czasem nie przesada? 


Podczas czytania Miłość, po prostu uaktywniła się moje emocjonalna natura i romantyczna dusza. Owszem wiersze wzbudziły we mnie wiele emocji. Niektóre szczególnie trafiły do mojego serca, bo odnosiłam wrażenie, że czuję to samo, co podmiot liryczny i to właśnie na nich nie mogłam powstrzymać łez. Ale przez cały czas nie mogłam pozbyć się wrażenia, że czegoś mi w tych wierszach brakuje. Nie wiem może po prostu oczekiwałam, że ten tomik całkowicie zawładnie moim sercem i nie będę mogła się po nim pozbierać i troszkę żałuję, że tak się nie stało. Ale mimo tego rozumiem, za co ludzie pokochali Żurnalistę i jego twórczość. 

Kiedy musimy tłumaczyć, 
dlaczego kochamy, 
to jakbyśmy 
chcieli wytłumaczyć 
zły wybór.

To co chyba najbardziej urzekło mnie w wierszach Żurnalisty to prostota. W tomiku nie znajdziecie skomplikowanych metafor. Wszystko zostało ujęte w prostych słowach i nie ma tutaj owijania w bawełnę. 

Sam fakt, że autorem tomiku jest mężczyzna, który pisze o tej jedynej miłości intryguje. Zazwyczaj wiersze o miłości piszą kobiety a tutaj możemy poznać jak miłość wygląda z perspektywy mężczyzn. 

Nie czekaj, aż Cię stracę, 
jeżeli widzisz, że nasza miłość 
gaśnie. 

Zapal światło.

Wiersze są bardzo intymne. Podmiot liryczny całkowicie w nich siebie odsłania. Czytamy o jego błędach, troskach i cierpieniu. Poezja często mnie zaskakuje, bo w tak krótkiej formie można umieścić sens i całą prawdę. Żurnalista w swoich wierszach umieścił cały sens i prawdę o miłości. Niestety tej nieszczęśliwej miłości. Bo to uczucie nie zawsze kończy się happy endem

Czas nie leczy ran, 
tylko pozwala o nich 
zapomnieć. 

Ja nie chcę o Tobie zapomnieć. 

Jeżeli macie ochotę na wiersze w krótkiej, ale także i w dłuższej formie o miłości z punktu widzenia mężczyzny to zdecydowanie mogę polecić wam tomik Miłość, po prostu. Myślę, że co jakiś czas będę do niego wracać a na pewno do poszczególnych wierszy.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję autorowi. 
Książkę możecie zamówić na:
https://www.facebook.com/zurnalistapl/ 
Udostępnij ten wpis /span>

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Jeżeli czytasz wpis to zostaw komentarz. Zajmie ci to minutkę a dla mnie ważna jest twoja opinia.

Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.