3/30/2014

#15 - Dźwięki wspomnień

Rodzaj literatury: Literatura kobieca

  • Wydawca: Novae Res, 2014
  • Format: 121x195mm,oprawa miękka ze skrzydełkami
  • Wydanie: Pierwsze
  • Liczba stron: 104


Dźwięki wspomnień” to historia zamknięta w formie intymnego pamiętnika, który zawiera poetycki zapis przeżyć, uczuć i myśli kobiety oraz mężczyzny. Te dwie perspektywy sprawiają, że książka staje się pełnym obrazem miłosnego związku, a jednocześnie jego wnikliwą analizą.

Autorka opowiada o zaangażowaniu, nadziejach i rozczarowaniach. O uczuciu może nieidealnym, ale z pewnością autentycznym, głębokim i szczerym. Takim, którego potrzeba kryje się w każdym z nas.

Otrzymałam tę książkę od wydawnictwa.Wybrałam tę pozycję, bo chciałam przeczytać coś lekkiego i lubię teksty w formie pamiętnika. Gdy otworzyłam Dźwięki wspomnień i zaczęłam czytać to nie spodziewałam się takiej historii, którą otrzymałam.


Okładka książki przedstawia twarz dziewczyny na tle puszczy, w której znajduje się droga z klawiszy od pianina. Projekt jest średni. Nie zachwycił mnie aż tak bardzo.

"Znamy się od dawna, ale nic o sobie nie wiemy. To jest okrutna prawda. Nie chcemy o sobie nic wiedzieć. Wolimy się kłócić i żyć domysłami. Przecież sam zdajesz sobie sprawę, jak wyglądają nasze rozmowy. Ja udaję, że nie wiem o Twoim dziecku. A ty nawet nie wiesz, że umrę".
Ta cienka książeczka opowiada o wielkiej miłości, którą nawet śmierć nie zniszczy. Autorka porusza tematy odpowiedzialności, choroby, pożegnań. A wszystko to spisane jest w formie pamiętnika. Uważam, że to był świetny pomysł. Każdy, kto kiedykolwiek pisał pamiętnik to wie, że wpisy w nim są bardzo osobiste i intymne. Tak było też w Dźwiękach wspomnień

Powieść można podzielić na cztery części. Pierwsza to wpisy głównej bohaterki.To jej wspomnienia i pożegnanie ze swoją miłością. Drugą część stanowią zapiski ukochanego. Wpisy nie są regularne, bo pisanie do miłości swojego życia sprawiało bohaterowi ogromny ból. Kolejna część to zapiski córki, która pisze do swojej zmarłej mamy. Ostatnia część stanowi historia opisana z punktu widzenia głównej bohaterki, opowiadająca o tym jak poznała swojego ukochanego i jak dalej rozwinęła się ich znajomość. Powieść kończy chyba każdemu znany „Hymn o miłości”.

"Znamy się od dawna, ale nic o sobie nie wiemy. To jest okrutna prawda. Nie chcemy o sobie nic wiedzieć. Wolimy się kłócić i żyć domysłami. Przecież sam zdajesz sobie sprawę, jak wyglądają nasze rozmowy. Ja udaję, że nie wiem o Twoim dziecku. A ty nawet nie wiesz, że umrę".

Dźwięki wspomnień to nie jest książka. To nie są strony zapisane słowami lub dobrze ułożonymi zdaniami. Spytacie, więc czym są Dźwięki wspomnień? Otóż są emocjami. Katarzyna Meres stworzyła dzieło, które od pierwszej strony do ostatniej są zapełnione emocjami. Przez całą książkę płakałam. Nie mogłam powstrzymać łez. I właśnie to jest w tej pozycji najpiękniejsze. Wywołuje wzruszenie u czytelnika. A ja kocham takie książki i dziękuję autorce, że stworzyła coś takiego. 


Dźwięki wspomnień to literacki debiut Katarzyny Meres, który według mnie jest bardzo udany. Przy pisaniu recenzji dowiedziałam się, że autorka jest tak samo jak ja blogerką, która pisze o kulturze. Chowała swoje prace do szuflady, ale któregoś dnia postanowiła wysłać swoją pracę do wydawnictwa i nie spodziewając się tego spełniło się jej marzenie- wydała swoją książkę. Uważam, że Pani Kasia jest wzorem dla innych ludzi, którzy boją się spełnić swoje marzenia. Czekam na kolejną pozycję napisaną przez tę autorkę i życzę jej dużo sukcesów. 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję :

Książka  bierze udział w akcji:






Udostępnij ten wpis /span>

13 komentarzy :

  1. Obiecuję, ze po nią sięgnę! Coś czuję, ze mi się spodoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna recenzja, chyba się skuszę na przeczytanie tej pozycji : )

    OdpowiedzUsuń
  3. Hm, ciekawie ją opisałaś, aż chce się ją przeczytać :)
    szczerze nie lubię takich książek w postaci pamiętników, ale myślę, że chyba to się wkrótce zmieni :)
    Pozdrawiam, i czekam na kolejny post ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Okładka zachęca to przeczytania! :)
    ciekawe-i-mniej-ciekawe.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. A najlepsze jest to, że autorka prowadzi swojego bloga z recenzjami :)
    Może nie długo będę mógł ją przeczytać. :D
    Świetna recenzja a propos :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wspomniałam o tym pod koniec recenzji . Polecam książkę.

      Usuń
  6. Bardzo ciekawie opisałaś. A ja lubię książki w formie pamiętników :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Już od jakiegoś czasu chciałam przeczytać tę książkę, a twoja recenzja tylko zachęca :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ciekawa recenzja. Książkę mam już w planach.

    OdpowiedzUsuń
  9. Zaintrygowałaś mnie tą pozycją, ale na tę chwilę potrzebuję czegoś lekkiego i niezobowiązującego. Zresztą pamiętniki nie zawsze mi podchodzą ;) Dopiszę książkę do mojej listy na później, żeby nie zapomnieć o niej :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Twoja recenzja zachęca do przeczytania jej i okładka też jest interesująca :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Poluję na książkę naszej blogowej Kasi :)

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli czytasz wpis to zostaw komentarz. Zajmie ci to minutkę a dla mnie ważna jest twoja opinia.

Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.