2/01/2015

#42 - Zaufaj mi

Tytuł: Zaufaj mi                                                                                     
Autor: J. Lynn
Tytuł oryginału: Trust In Me
Wydawnictwo: Amber
Liczba stron: 288


źródło

Zaufanie to podstawa związków. Często trudno jest się odtworzyć przed drugim człowiekiem. Pokazać nasze słabości. Ale gdy się tego nie zrobi wszystko się rozpada bez względu na siłę miłości. Avery i Cam stanęli przed tym trudnym zadaniem – zaufania. Czy im się udało?

Jest przyciąganie, któremu nie warto się opierać.

Cameron Hamilton to ideał mężczyzny i marzenie wszystkich dziewczyn. Lecz pierwszego dnia w college’u spotyka tę jedyną. 

Jest przeszłość, od której nie wolno uciekać. 

Na Avery Morgansten nie działa urok błękitnych oczu Camerona. Czegoś panicznie się boi, chce o czymś zapomnieć. Czy dlatego go odpycha? 

Są ludzie, o których trzeba walczyć.

Ale Cameron nie pozwoli jej odejść. Musi przekonać Avery, że jest warta miłości. Że sama potrafi kochać. 

Bo są uczucia, którym trzeba zaufać.


Zaufaj mi to ta sama historia, co w Zaczekaj na mnie, ale opowiadana jest z punktu widzenia Cama. Może wydawać się, że gdy przeczyta się pierwszą część to w Zaufaj mi nie znajdzie się nic nowego, bo przecież to ta sama miłość. To jest ta sama miłość, ale zupełnie inna opowieść. I sądzę, że warto zapoznać się z obiema częściami, bo każda wnosi zupełnie coś nowego do historii dwójki zakochanych w sobie osób. 

Avery była inna. Rozśmieszała mnie. Może nie miała takiego zamiaru, ale uwielbiałem patrzeć jak się rumieni z najbłahszego powodu. 

Książkę czytało mi się szybko, jednak fakt , że znałam już tą historię nie sprawiał, że ciągnęło mnie do zajrzenia na koniec (czego jeszcze nigdy nie zrobiłam), ale to nie zmienia faktu, że miło spędziłam czas. W powieści pojawiło się kilka scen, których nie było w Zaczekaj na mnie. Po za tym czytelnik może obserwować zmagania bohatera i jego uczucia. 

Zaczekaj na mnie było pełne emocji, natomiast Zaufaj mi jest pełne humoru. Podczas czytania uśmiech nie schodził z mojej twarzy. Teksty Cama powalają czasem na kolana. 

Cam w myślach nazywał Avery „Babeczką”. Wydawało mi się to trochę dziwnie i miejscami 
troszeczkę mnie irytowało, chociaż sama nie wiem dlaczego. Jednak na końcu, gdy dowiedziałam się, dlaczego tak ja nazywał nagle zaczęło wydawać mi się to słodkie. 

Nie jedna dziewczyna pragnie takiego chłopaka jak Cam. Ma mega poczucie humoru, jest przystojny, ale gdy nadchodzi ciężki moment w życiu po prostu cię przytuli. Zmienił się, gdy poznał miłość swojego życia. I to było strasznie słodkie jak wolał zostać w domu i oglądać film z Avery niż iść na imprezę bractwa, co robił zanim ją poznał. 

Nigdzie nie idę. Będę tu, gdy się obudzisz skarbie. Obiecuję. 

Po skończeniu książki byłam ogromnie zaskoczona. Większość powieści wydawnictwa Amber miała straszną korektę, o czym mogliście się przekonać czytając moją recenzję np. Zaczekaj na mnie. W Zaufaj mi było mnie literówek. Właściwie zauważyłam tylko 2 błędy. Więc duży plus dla wydawnictwa. 

-Nie mia nikogo komu mógłbyś zawracać głowę?-Jest mnóstwo osób, które mógłbym uszczęśliwić swoją obecnością, ale wybrałem ciebie. 


Uwielbiam okładkę „Zaczekaj na mnie”. Jest tak cudowna, że gdy na nią patrzę to mam ochotę przytulić tę książkę. Ale przy tej pozycji nie mam takiej ochoty. Chociaż są one podobne. Występują te same postacie. Okładka nie jest brzydka, ale też nie „zwala z nóg”. 


To nie był pocałunek. Pamiętasz? Gdybyśmy się pocałowali, to by znaczyło, że nie mogłabyś pojechać ze mną do domu, bo łączyłoby nas coś poważniejszego. 

Zaufaj mi to książka pełna humoru, ale także uczuć. Czytelnik ma okazję poznać w niej uczucia i myśli Cama. Serdecznie wam ją polecam, ale wcześniej sięgniecie po Zaczekaj na mnie.


Za możliwość przeczytania książki dziękuję:


Udostępnij ten wpis /span>

7 komentarzy :

  1. Uwielbiam tę książkę ♥ Perspektywa Cama miejscami podobała mi się jeszcze bardziej od perspektywy Avery. A ksywka, jaką Cam dał Avery jest taaaka urocza ^^ Jednak wolę ją w oryginalnym wydaniu (Strawberry Cupcake) :D Tak ogólnie to nie wiem, czy kiedyś Jen napisze książkę, która nie będzie mi się podobała xD

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam i przyznam, że jak na coś "lekkiego" do poczytania, to pozycja ta nadaje się znakomicie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawa pozycja. Chętnie bym przeczytała ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie też dawno tu nie było. Widzę, że trochę pozmieniałaś w wyglądzie. Ładnie, ładnie :)
    Po książkę raczej nie sięgnę - historia nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doskonale Cię rozumiem, bo to książka zdecydowanie dla dziewczyn :)

      Usuń
  5. W takim razie poluję na poprzednią część :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Słyszałam o tej serii, ale raczej nie jest dla mnie :/

    Pozdrawiam,
    Alpaka

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli czytasz wpis to zostaw komentarz. Zajmie ci to minutkę a dla mnie ważna jest twoja opinia.

Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.