2/17/2015

#43 - Władca piasków

Autor: Eliza Drogosz                                                                                  
Data wydania: 14 stycznia 2015 roku
Wydawca: Poligraf
Kategoria: fantasy
Ilość stron: 412



podpis
Starożytny Egipt, rozgrzane słońcem pustynie i Oni. Bogowie władający światem. Pewnego razu następuje upadek cywilizacji. Jeżeli ktoś z was pomyślał, że to już ich koniec to się grubo myli. To był dopiero początek. Po wielu tysiącach latach nadszedł czas na ich powrót. Na ich odrodzenie.

Wszystko zaczyna się od tego, że na nietypowy, organizowany w Egipcie obóz młodzieżowy przyjeżdża wiele osób z całej Europy, w tym główna bohaterka – Sonia. W trakcie wyjazdu dzieją się różne dziwne rzeczy, okazuje się bowiem, że starożytni egipscy bogowie powrócili do życia, odrodzili się w ciałach ludzi, jako osoby pozornie zwykłe, a teraz, jako nastolatki, stopniowo przypominają sobie, kim kiedyś byli i odkrywają swe dawne moce. Natomiast wspomniany obóz został zorganizowany tylko w jednym celu: aby zebrać ich wszystkich w jednym miejscu oraz wykorzystać ich potęgę do opanowania świata.Swoje własne plany ma jednakże niejaki Oliver, skrzętnie ukrywający swą prawdziwą tożsamość. Splot przedziwnych wydarzeń sprawia, że Sonia razem z Oliverem zostają wplątani w sam środek niezwykłych zdarzeń towarzyszących opisanym okolicznościom. Jak sobie z nimi poradzą?
Jakby tego było mało, w trakcie, gdy zmagają się z zagadkami, trwa gorączkowe poszukiwanie straszliwego Władcy Piasków, egipskiego boga pustyni, zła i chaosu, którego zwerbowanie ma dla kierownika obozu kluczowe znaczenie i może przypieczętować losy całego świata.
Jak to wszystko się zakończy?

Musicie uwierzyć, że jesteście bogami- oznajmił Mandara. Egipskimi bóstwami, które wróciły do swojego królestwa po wiekach uśpienia. Odrodziliśmy się, by przywrócić światu ład. By zmienić go na lepsze. By nim rządzić. 

Starożytność to jedna z moich ulubionych epok. Od zawsze fascynował mnie świat faraonów, czy cywilizacji egipskiej. Dlatego, gdy zobaczyłam tę książkę bardzo chciałam ją przeczytać.

Od samego początku wiedziałam, że będzie to powieść dla młodzieży. Napisała to siedemnastolatka, więc nie można oczekiwać ambitnej lektury. Nie spodziewałam się żadnej rewolucji w moim życiu po jej przeczytaniu. Chciałam po prostu miło spędzić czas i ta książka doskonale spełniła tę funkcję.

Pomysł na fabułę moim zdaniem jest oryginalny. Do tej pory nie spotkałam się książką o starożytnych bogach, więc za to plus. Jeżeli chodzi o informacje zawarte w książce to nie byłam zaskoczona prawie niczym. Może, dlatego, że jestem na profilu z rozszerzoną historią i starożytność mam już z sobą.

Bohaterów było sporo, ale autorka nie pozwoliła nam ich poznać. O każdym z nich wiemy naprawdę mało. Rozumiem, że Eliza Drogosz wolała skupić się na sprawie z bogami, ale jednak czuję pewien niedosyt. W Władcy piasków mamy Olivera, który cały jest tajemnicą. Jego zachowanie, przeszłość. To naprawdę intryguje i zachęca to dalszego czytania. Kolejną główną bohaterką jest Sonia. Piętnastoletnia dziewczyna z Polski, która zdobyła moją sympatię, ale momentami strasznie mnie irytowała. Jeśli chodzi o Estre to było małe pozytywne zakończenie, choć też działała mi czasem na nerwy. Autorka wprowadziła także innych obozowiczów o przeróżnych charakterach. Pojawiły się blondynki martwiące się o swoje paznokcie, czy moi ulubieńcy bliźniacy, których pokochałam od razu. Ci bohaterowi „rozpierniczali system”. Tak naprawdę każdy bohater oprócz Soni okazał się kimś zupełnie innym niż można się było spodziewać. 

To jakiś żart? Ktoś ucieszył się na jego widok. Ale tylko, dlatego, że nie wie, kim jesteś – szepnął jakiś głos w głębi jego duszy. 

Bogowie mają niesamowite nadprzyrodzone zdolności. Niektórzy mogą wyczarowywać lwy, jeszcze inni mają władzę nad piaskiem, czy pogodą. To bardzo mi się podobało.

Należy się duży plus dla autorek okładki, czyli Izabeli Surdykowskiej – Jurek i Magdaleny Muszyńskiej. Okładka jest przecudowna i przyciąga uwagę. Przynajmniej w moim przypadku tak było.

Trochę rzeczy irytowało mnie w Władcy piasków. Na przykład, kto normalny dawałby nastolatkom w zawodach skok o tyczce, czy chodzenie na szczudłach. Rozumiem, że Mandara chciał rozróżnić, czy uczestnicy są śmiertelnikami, czy wprost przeciwnie. Jednak uważam, że to lekka przesada. Ale oczywiście Sonia prawie wspaniale sobie prowadziła. Kolejną rzeczą jest zachowanie Sonii. Prowadziła konwersację ze swoim sumieniem, że Oliwer to zły człowiek, że ją okłamał, a potem gdyby nigdy nic proponuje mu pomoc. I co już tak nagle przestaje się bać? 

Jeżeli chodzi o styl to było w miarę poprawnie. Jednak sądzę, że autorka powinna popracować jeszcze trochę nad nim i urozmaicić swoje słownictwa. Było trochę powtórzeń i ciągle te same określenia np. wszystko było wspaniałe. Wspaniały obóz, wspaniały pokój itp.

W powieści jest bardzo wiele tajemnic. Czytelnik ma ochotę odkrywać je z każdą nową przeczytaną stroną. Chce jak najszybciej rozwikłać całą sprawę. Fabuła wciąga i czytelnik nie ma ochoty oderwać się od książki.

Głos oraz światło wydobywające się z poruszającego się starożytnego malowidła … Świecący symbol na mojej ręce…. Dziwne stwory, które widzę cały czas, a ty nie….. Ofiary…..I Oliver. Jaka jest w tym jego rola? Dużo wie, ale stara się tego nie pokazywać. 
Kończąc książkę mam ochotę na dalszy ciąg, bo parę spraw się nie wyjaśniło. Końcowy wątek daje duże możliwości na stworzenie ciekawej kontynuacji Władcy piasków. No i liczę na to, że w końcu zrodzi się coś pomiędzy Oliwerem, a Sonią.

To debiut literacki siedemnastoletniej Elizy Drogosz. Wiem, że wielu z was powie, że to za młody wiek na wydanie książki itp. Jednak ja uważam, że ludzie rzadko dążą do spełnienia swoich pragnień a ta dziewczyna to zrobiła. Spełniała swoje marzenie. Sadzę, że Eliza może być przykładem dla wielu ludzi, którzy boją się walczyć o to, czego pragną.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję :


Książka bierze udział w akcji:




Udostępnij ten wpis /span>

9 komentarzy :

  1. Mam zamiar właśnie przeczytać "Władcę piasków". Zobaczymy,czy mi się spodoba. Również lubię książki o takiej tematyce ;) Swoją drogą,zdziwiłam się,kiedy się dowiedziałam,że autorka ma 17 lat. Pierwszy raz słyszę o książce,której autorka jest tak bardzo młoda.

    OdpowiedzUsuń
  2. Słyszałam i czytałam o tej książce różne opinie. Twoja jest raczej pozytywna, ale trochę boję się męczącego języka, na który narzekają inni czytelnicy "Władcy (...)". Ale szczerze mówiąc, chętnie wyrobiłabym sobie własną opinię o tej powieści, więc może kiedyś... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jeśli lubisz starożytność, to z czystym sercem mogę polecić Ci serię o Percy'm Jacksonie. Jest genialna ♥

      Usuń
  3. Właściwie rzadko spotykam starożytność w książkach, będę ją miała na uwadze :)

    OdpowiedzUsuń
  4. No cóż, moja przyjaciółka czytała i stwierdziła, że prawie wypaliło jej oczy - książka jest podobnież jednym wielkim koszmarem. Zresztą, dzisiaj również jest recenzja tejże pozycji na moim blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pomysł może i ciekawy, ale czegoś mi tu brakuje.

    OdpowiedzUsuń
  6. Czy ktoś wie co oznacza ten symbol na okładce?Widziałam go już wiele razy i ciekawi mnie co to jest.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To Amulet Ozyrysa, o którym mowa jest w książce :)

      Usuń

Jeżeli czytasz wpis to zostaw komentarz. Zajmie ci to minutkę a dla mnie ważna jest twoja opinia.

Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.