8/06/2014

#31 - Zaczekaj na mnie

Tytuł: „Zaczekaj na mnie".                                         Wydawnictwo: Amber, 2014.
Liczba stron: 384.
Oprawa: miękka.


Każdy w swoim życiu, choć raz zadał sobie pytanie, „ Co by było gdyby…?”. Zastanawiamy się wtedy jak wyglądałoby nasze życie, gdybyśmy poszli inną drogą niż ta, którą podążyliśmy. Podjęte przez nas decyzje mogą zmienić nas na zawsze. Sprawić, że nie będziemy już tymi, kim byliśmy. Co by było gdyby czternastoletnia Avery nie poszła na imprezę z okazji Halloween? Czy musiałaby przechodzić przez okrucieństwo, którego doznała? Pewnie nie. A więc prawdopodobnie nie spotkałaby miłości swojego życia i prawdziwych przyjaciół. 

Upokorzona, zraniona na całe życie, odrzucona przez rodziców i napiętnowana szuka spokoju i zapomnienia. Znajduje je dzięki miłości. Ale wtedy tragiczna przeszłość dopisuje przerażający ciąg dalszy…

Są rzeczy, na które warto czekać…

Dziewiętnastoletnia Avery Morgansten ma nadzieję, że po wyjeździe do college'u ucieknie od tragedii sprzed pięciu lat, która odmieniła jej życie. Szuka spokoju i zapomnienia. Nie chce zwracać na siebie uwagi, chce się uczyć. Nie wyobraża sobie miłości.

Są rzeczy, których warto doświadczyć…


Ale Cameron, chodzący ideał, metr dziewięćdziesiąt o elektryzujących błękitnych oczach, budzi w niej uczucia, z których, jak myślała, na zawsze ją obrabowano. Których najbardziej się boi…

Są rzeczy, których nie powinno się przemilczać…

Wtedy przeszłość powraca. Zaczynają się maile i telefony z pogróżkami...

Ale są rzeczy, o które warto walczyć...


Od Zaczekaj na mnie zaczęła się moja przygoda z coraz to popularniejszym gatunkiem New Adult. I czuję, że to nie będzie ostatnia przeczytana przez mnie książka tego gatunku. 

Ta książka zawładnęła moim sercem. Jeśli przyciągnie was ona to już się od niej nie oderwiecie. Przynajmniej tak było w moim przypadku. Może powiecie, że historia dziewczyny z problemami, która poznaje przystojnego chłopaka już pojawiała się w wielu produkcjach, ale ta ma coś w sobie takiego, że nie mogłam się oderwać. 

„- Chodź ze mną na randkę - poprosił i zaczesał mokre włosy do tyłu.
- Nie - szepnęłam 
- Zawsze pozostaje jutro. 
- Jurto nic nie zmieni.
- Zobaczymy.
- Nie ma, na co patrzeć. Tracisz czas.
- Jeśli chodzi o ciebie, nic nie jest stratą czasu.”

Czytając może nie wypłakałam tony łez, ale na pewno zakręciła mi się łezka w oku. Zaczekaj na mnie rozbawiło mnie nie zliczę ile razy. W niektórych momentach wzbudzała we mnie także gniew i niedowierzanie. Historia stworzona przez J.Lynn udowodniła mi, że po deszczu zawsze wzejdzie słońce. Mimo tego, że czasem w naszym życiu może być źle to trzeba mieć nadzieję, że za jakiś czas będzie lepiej. 

J. Lynn poruszyła w swojej książce bardzo poważny temat, jakim jest gwałt. Ten problem jest w 21 wieku coraz poważniejszy. Autorka skupiła się na tym, co przechodzi „pokrzywdzona osoba”. Jak to jedno zdarzenie zmienia człowieka do końca życia. W książce poruszane są inne tematy jak problemy z zaufaniem, czy brak wsparcia ze strony rodziców. 

Czytelnik ma okazje obserwować jak główna bohaterka Avery z dziewczyny, która boi się czasem swojego cienia staje się kobietą, która nie boi się zmierzyć ze swoją przeszłością a to wszystko z pomocą przyjaciół.

Zarówno bohaterowie pierwszoplanowi jak i drudzy zdobyli moją sympatie. Jacob był świetny. Czasem zachowywał się jakby sam był zakochany w Cameronie. Oj tak Camerona nie da się go nie kochać. 
Zaczekaj na mnie to powieść o wkraczaniu w dorosłe życie mając bolesną przeszłość.
Nie mogę uwierzyć jak zachowywali się rodzice Avery. Nie dali córce żadnego wsparcia. Żadnego znaku, że są przy niej. Woleli zadawać się ze „śmietanką towarzyską” niż wspierać swoją córkę. 

Jeśli chodzi o okładkę to ja jestem w niej zakochana. Dziękuję osobom odpowiedzialnym za jej projekt, bo jest naprawdę cudowna. Nie mogę oderwać od nie wzroku. Gdybym mogła to wpatrywałabym się w nią godzinami. 

Cały czas wszystko wychwalam, ale to nie znaczy, że ta książka nie ma ani jednej wady. Czytając wychwyciłam trochę literówek. Niby nic takiego, ale można byłoby popracować jeszcze nad tą książeczką. 

Zaczekaj na mnie to książka naprawdę godna uwagi. Polecam ją głównie paniom, bo wydaje mi się, że literatura New Adult skierowana jest właśnie dla nich. Chociaż jeśli panowie zdzierżyliby kilka scen erotycznych pod koniec to myślę, że mogliby znaleźć w tej książce też coś dla siebie.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu:


Udostępnij ten wpis /span>

17 komentarzy :

  1. Ebook czeka na mnie od jakiegoś czasu. Teraz nabrałam na tę książkę jeszcze większą ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale Ci zazdroszczę tej współpracy!

    OdpowiedzUsuń
  3. Przeczytałam tę książkę już kilkakrotnie, pierwszy raz jeszcze w oryginale i po prostu zakochałam się w piórze Jennifer L. Armentrout (J. Lynn). Polecam też przeczytanie ,,Bądź ze mną", czyli historii Jace'a i Tessy, siostry Cama ;)
    Co do samego Cama... Tak, jego nie da się nie kochać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie planowałam przeczytać ,Bądź ze mną" :) .

      Usuń
    2. Plan jak najbardziej popieram, bo książka jest świetna ;) Nie ma się nad czym zastanawiać, jeśli spodobało Ci się ,,Zaczekaj na mnie" :)

      Usuń
  4. Tak, ja też okropnie zazdaszczam Ci współpracy a Amber <3 Ale książka jednak nie jest dla mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  5. To smutne jak nie ma się wsparcia wśród najbliższych po tak traumatycznym przeżyciu. Jeszcze nie rozpoczęłam swej przygody z gatunkiem New Adult, ale kto wie...

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam książki, które mnie wzruszają i rozśmieszają - są idealne.
    Z dziką przyjemnością bym przeczytała :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytając twoje recenzje coraz częściej przyłapuje się na tym, że po przeczytaniu ich mam ochotę kupić każdą książkę, którą polecasz. Muszę przyznać, że masz w nich coś szczególnego.

    OdpowiedzUsuń
  8. Przekonalas mnie - muszę ją przeczytać :-) Właśnie takie książki lubię

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ciekawa opinia. Chętnie bliżej ją kiedyś poznam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakoś do mnie nie przemawia. Może kiedyś... Ale ten fragment o randce - fajny, nie powiem ;) Rozśmieszyła cię - plus. Sceny erotycze - kolejny. Ale ja jednak będę na nie ;(

    OdpowiedzUsuń
  11. Hmm... Jakoś ostatnio mam alergie na wydawnictwo Amber...
    Jednak skoro tak ją zachwalasz to może się przemogę? :)
    Rozśmieszył mnie ten fragment o randce xd
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Od dawna mam ochotę na tę książkę, czekam aż przyjdzie do mnie paczuszka z nią! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jakoś mam dość tego wydawnictwa :D

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli czytasz wpis to zostaw komentarz. Zajmie ci to minutkę a dla mnie ważna jest twoja opinia.

Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.