6/02/2016

#72 - Robert Fitzgerald, S. J. || Bill W. i jego sponsor


Żyjemy w czasach, w których alkohol nie jest obcy człowiekowi. Z uzależnieniem od tej używki mamy często do czynienia, czy to z doświadczenia, gdy nasi bliscy mają problemy z piciem, czy też ze słyszanych historii. Na pewno chociaż raz słyszeliście o tzw. grupie AA, czyli Anonimowych Alkoholików, ale czy wiecie jak ona powstała? Między innymi o tym opowiada Robert Fitzgerald,S.J.

„Bill W. i jego sponsor” zdecydowałam się zrecenzować z dwóch powodów. Po pierwsze poszukiwałam utworów napisanych w formie epistolarnej, czyli w formie listów, czy też wiadomości, a po drugie stwierdziłam, że temat alkoholu i uzależnienia w 21 wieku jest tak powszechny, że dotyczy praktycznie każdego człowieka i że warto się z tym motywem zapoznać.
BILL W. to postać legendarna i tajemnicza. Setki tysięcy ludzi na świecie deklaruje przyjaźń z tym człowiekiem na koszulkach, breloczkach, znaczkach i pocztówkach. Choć nigdy nie widzieli go na oczy i nie znają jego nazwiska, czują z nim więź i wdzięczność za Program Dwunastu Kroków Anonimowych Alkoholików, który przywrócił im duchowe zdrowie.

Książka „Bill W. i jego sponsor” to prawdziwy skarb. Zapisana jest w niej historia przyjaźni jezuity Eda Dowlinga i Billa Wilsona, współzałożycieli wspólnoty Anonimowych Alkoholików. Książka urzeka intymnością, szczerością, głębią. Pociąga mocą, prostotą i praktycznością. 
Lubimy czytać
 „To co łączy ludzi, jest silniejsze od tego, co ich rozdziela” 
Spodziewałam się,że praktycznie cała książka będzie składać się z korespondencji pomiędzy Billem W. a ojcem Edem Dowlingiem. Jak już wcześniej wspomniałam to był jeden z głównych powodów dla których chciałam przeczytać tę książkę. Z przykrością muszę napisać, że pod tym względem bardzo się zawiodłam, bo w utworze znajdziemy tylko fragmenty listów.
Bardzo spodobał mi się pomysł z dodatkami, które znajdują się na końcu książki, gdzie znajdziemy między innymi dwanaście kroków AA, czy też dwanaście tradycji AA, ale także wiele więcej.
Autor w książce opowiada historię przyjaźni: ojca Eda Dowlinga i Billa W. Pisze o ich pochodzeniu, problemach, przyjaźni oraz dwudziestu latach wymiany listów między nimi.
Książka niesie ze sobą kilka prawd życiowych. Po przeczytaniu można wynieść kilka mądrych rzeczy, choć nie ze wszystkimi się zgadzam to muszę przyznać, że historia Billa i Eda niesie ze sobą pewne przesłania i lekcje życiowe dla czytelników. 

"Jak nigdy dotąd walka o władzę, znaczenie, bogactwo rozdziera naszą cywilizacje – człowiek staje przeciwko człowiekowi rodzina przeciwko rodzinie, grupa przeciwko grupie, naród przeciwko narodowi”

Książka skupia się nie tylko na grupie AA, ale także mamy tutaj poruszane takie wątki jak wpływ dzieciństwa na ukształtowanie charakteru młodego człowieka, dążenie człowieka do bycia najlepszym i walczeniem z poczuciem niższości, ale także wiele więcej.

„Nawet, gdy mimo usilnych starań ponosimy porażkę, odnotujemy to jako zdarzenie największego znaczenia. Jeśli tak zrobimy ból upadku zamieni się w wartość. Ta wartość da nam motywację do dalszej drogi”
Mimo tego, że miałam zupełnie inne oczekiwania, co do książki Roberta Fitzgeralda i z niektórymi kwestami nie mogłam się zgodzić to myślę, że nie żałuję czasu poświęconego na ten utwór. Wiem, że wielu z Was zapewne nie będzie zainteresowanych taką tematyką, ale jeżeli choć trochę wzbudziłam w Was ciekawość to sięgnijcie po „Bill W i jego sponsor”. 
Za możliwość przeczytania książki dziękuję: 


Udostępnij ten wpis /span>

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Jeżeli czytasz wpis to zostaw komentarz. Zajmie ci to minutkę a dla mnie ważna jest twoja opinia.

Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.