10/19/2013

#01 - Cult -serial w serialu.

Długo zastanawiałam się jak ma wyglądać kącik serialowy. Nie chciałam was zasypywać opisami odcinków, podawać spoilery, bo wiele osób może nie oglądać tego serialu, albo nie są na tym etapie co ja. A oglądanie czegoś, gdy wcześniej dowiedzieliśmy się o szczegółach jest bez sensu. Postanowiłam więc pisać ogólnie .A teraz czas na pierwszą recenzję serialu. Na pierwszy ogień poszedł Cult.

Gatunek serialuthrillerdramatkryminał
Kraj produkcji Stany Zjednoczone
Oryginalny językangielski
TwórcyRockne S. O'Bannon
Główne roleMatthew Davis
Jessica Lucas
Alona Tal
Robert Knepper
Liczba odcinków13
Liczba serii1
Cult to  amerykański serial telewizyjny o tematyce kryminalnej emitowany przez stację CW. Stacja The CW podjęła decyzje 27 lutego 2013 o anulowaniu serialu, z powodu małej oglądalności.Jednak potem postanowiono dokończyć pierwszy sezon.

Opis:
Dziennikarz Jeff Sefton (Matthew Davis) nigdy nie traktował obsesji i paranoi swojego brata Nate’a na poważnie. Jednak kiedy Nate znika w niewyjaśnionych okolicznościach, Jeff zmienia zdanie. Odkrywa mroczną prawdę związaną z najnowszym programem telewizyjnym brata o nazwie „Cult” oraz jego fanami i razem z asystentką producenta programu Skye (Jessica Lucas) rozpoczyna prywatne śledztwo. Program opowiadający o „zabawie w kotka i myszkę” charyzmatycznego lidera kultu Billy’ego Grimma (Robert Knepper) oraz detektyw z Los Angeles Kelly Collins (Alona Tal) staje się obsesją dla widzów. Z czasem Jeff i Skye zdają sobie sprawę z tego, że makabryczne zwroty akcji programu są dla jego fanów czymś więcej niż tylko fikcją. Niektórzy za wszelką cenę pragną dowiedzieć się co stanie się za chwilę, są gotowi nawet zabić…

Obejrzałam pierwszy odcinek dla Matthewa Davisa, którego pokochałam za rolę w serialu The vampire diaries. Serial wciągnął mnie, dlatego zostałam z nim na dłużej. Byłam przy produkcji od samego początku do samego końca. Gdy dowiedziałam się, że serial ma być anulowany trochę się wściekłam, bo nie po raz pierwszy usuwają moją ukochaną produkcję. Jednak dokończyli pierwszy sezon. A szkoda, że skończyło się tylko na tym, gdyż w ostatnim odcinku pojawiło się tyle pytań.

Brawa dla aktorów nie tylko tych pierwszoplanowych, bo wykonali świetną pracę. Dzięki temu serialowi poznałam "nowe twarze", których jeszcze nigdy nie widziałam na ekranie.

Dla Rockne S. O'Bannon i Megan Martin, czyli osoby, które pisali scenariusz należą się jakieś nagrody, bo trzeba mieć naprawdę talent w tym zawodzie, w którym wykonują, aby wymyślić  "serial w serialu".

Serial na początku zadaje wiele pytań, na które próbujemy znaleźć odpowiedź jednak jest to tak skomplikowane, że nie udaje nam się. Pod koniec wyjaśnia się wszystko, ale przy tym powstają nowe pytania, na które nigdy nie poznamy odpowiedzi, gdyż nie będzie dalszego ciągu.  Byłam trochę wkurzona, że zostawili fanów z tyloma niejasnościami,ale teraz uważam, że to może być kolejny plus produkcji.
Możemy tworzyć dalszą historię w naszym umyśle.

Pojawia się też wątek miłosny, który rozwija się na naszych oczach do samego końca.Więcej nie zdradzę.

Serial przekazuje takie wartości jak miłość, przyjaźń, dla której poświęca się życie, rodzina,o którą się walczy do samego końca . Produkcja przedstawia również jaki wpływ na ludzi mogą mieć sekty lub tajemnicze stowarzyszenia oraz do czego można się posunąć, aby zostać ich członkami.

Gdy oglądamy produkcję możemy zobaczyć jakby dwie rzeczywistości. Pierwsza opowiada o Jeffie i Sky, którzy próbują odnaleźć brata mężczyzny a druga rzeczywistość to serial. Nigdy nie było czegoś takiego i nigdy już czegoś takiego nie będzie. Moim zdaniem ten serial był fenomenem.Dlaczego, wiec skończono produkcję na pierwszym sezonie ?

Ciekawostka
1.Pojawiają się Prawdziwi wyznawcy serialu, którzy potrafią nawet zabić.
2. Gdy, w drugiej rzeczywistości ktoś powiedział " Coś się urwało" ktoś umierał i jeden raz było coś takiego w rzeczywistości pierwszej, o której wspomniałam wcześniej.

Wiem, że może wam się fabuła wydawać skomplikowana i może taka jest, ale to jest najfajniejsze w serialu.

Podsumowując polecam ten serial każdemu,gdyż wszyscy znajdą w nim coś dla siebie. Nie zrażajcie się tym, że zakończono produkcję tak szybko. Warto poświęcić trochę czasu na ten serial, nawet jeśli poznamy krótką historię. Ja wiem jedno, że zapamiętam ten serial na  bardzo bardzo długo i może wrócę do niego kiedyś.

Moja ocena:




Kilka zdjęć z serialu:



Udostępnij ten wpis /span>

10/12/2013

#05 -Nieśmiertelny

Tytuł: Nieśmiertelny                                                 Tytuł oryginału: Immortal
Cykl: Nieśmiertelny
Autor: Gillian Shields
Wydawnictwo: Amber
Ilość stron: 312


Będąc w bibliotece przeglądałam książki. Przechodziłam obok działu horrory/fantasy i ta książka stanęła mi przed oczami. Wyróżniała się na tle innych, gdyż większość okładek tych gatunków są czarne a ta powieść ma niebieską. Mówiła do mnie ‘’wybierz mnie’’. No dobra wcale tak do mnie nie mówiła, ale wiedziałam, że muszę ją przeczytać. A gdy zobaczyłam zapowiedź :
" Miłość jak ze Zmierzchu, tajemnica jak ze Świata nocy, atmosfera jak z Wichrowych Wzgórz’’
byłam już pewna na 100%, muszę ją wypożyczyć .

Nieśmiertelność, moc żywiołów, tajemnice związane z przeszłością, mrok - to tematy, o których współcześni nastolatkowie i nie tylko lubią czytać najbardziej. Dlaczego więc ta powieść nie odniosła takiego sukcesu jak Zmierzch? Postaram się na to pytanie odpowiedzieć.

OPIS:

Szkoła dla dziewcząt Wyldcliffe Abbey jest bardzo ekskluzywna, bardzo droga i nie bardzo przyjazna. Szesnastoletnia Evie zastanawia się, jak przetrwa naukę – i towarzystwo snobistycznych koleżanek. Samotność pozwala jej znieść tylko tajemniczy Sebastian – na spotkania z nim Evie wymyka się niemal co noc. Ale nawet jemu nie przyznaje się, że czasem na szkolnym korytarzu widzi dziewczynę zdumiewająco do niej podobną, lecz ubraną w staroświecką suknię. Nieznajoma chce jej coś powiedzieć, przed czymś ostrzec... Jakby znała jakiś sekret - Evie i Sebastiana...

Okładka mnie urzekła. Choć odrzuciłabym twarz tej dziewczyny.  Sam naszyjnik w wodzie lepiej komponowałby się.

Początek był niesamowity. Jakbym czytała jakąś bajkę, w której dziewczyna spotyka księcia. Ale potem z każdą stroną ta bajkowa magia ulatywała. Powieść jest trochę przewidywalna, gdyż w połowie domyśliłam się o co chodzi, ale czytałam dalej, gdyż byłam ciekawa powiązania śmierci jednej bohaterki z historią przystojnego Sebastiana.

Krajobraz ,który opisała autorka wraz z wielką miłością i tajemnicą stworzył niesamowitą mieszankę.
Rozdziały były przeplatane wpisami z pamiętnika Lady Agnes, która żyła 100 lat temu.Za co daję duży plus, bo to bardzo mi się podobało.

W powieści pojawiają się retrospekcje sprzed 100 lat, które pomagają w rozwikłaniu tajemnicy wampira- ukochanego Evie. Co tęż mi się podobało.

Głowna bohaterka musi zamieszkać w internacie, w którym panują dziwne zasady między innymi: nie można rozmawiać, gdy schodzi się na posiłki, biegać po schodach, nosić biżuterii i wiele innych zakazów. Dziewczyna nie potrafi się zaaklimatyzować, gdyż pewne uczennice jej dokuczają. Jej życie zmienia się, gdy zacznie spotykać się z Sebastianem, który nie wiadomo kim jest. Nie jest wampirem, gdyż nie żywi się krwią i po upływie czasu może umrzeć jeśli nie znajdzie sposobu.Właściwie to nie wiadomo kim jest przystojny Sebastian.Nie mam pojęcia jak go nazwać, gdyż nie wyjaśniło się to w powieści. Ale nawet to nie sprawiło, że sięgnę po drugą część. Miło spędziłam czas, ale jednak nie dokończę tej serii. Spytacie dlaczego? Wydaje mi się, że autorka pisała mając określony schemat, który powtarza się w innych powieściach tego typu. Na dodatek co już wspomniałam książka jest przewidywalna. Opis bohaterów nie sprawił, że zapamiętam ich na długo.Język jest prosty co sprawia , że czyta się szybko i przyjemnie, ale miejscami miałam ochotę zamknąć książkę i już nigdy jej nie otworzyć. To jest również odpowiedź na pytanie, które zadałam na początku, czyli dlaczego ta powieść nie odniosła takiego sukcesu jak Zmierzch.



Zazwyczaj wpisy ukazują się w piątki, ale nie mogłam wczoraj nic napisać za co was przepraszam. Byłam u kosmetyczki na zabiegu, po czym wyglądałam okropnie( nadal tak jest) i nie miałam już sił, aby wchodzić na bloga.

Jak tam w szkole ? Wiem beznadziejne pytanie zadałam, gdyż jest weekend i pewnie nie myślicie o niej tylko odpoczywacie. No ale cóż jeśli ktoś chce się wyżalić na jakiś nauczycieli heheh to chętnie posłucham.

Znów dziękuję za aktywność na stronie FB i zapraszam na nią tych, którzy jeszcze tam nie byli(link pod szablonem)

Poprzez rozbudowaną działalność portalu DużegoKa i duże zaangażowanie pana Grzegorza Raczka (niektórzy z was pewnie go kojarzą a jeśli nie to pan Grzegorz jest twórcą takich portali jak :
-duzeka.pl
- PapierowyPies.pl
- czasamikalafior.blogspot.com
- pacynka-z-dziurawej-skarpetki.blogspot.com
- papierowypies.blogspot.com)
poznałam wiele nowych stron i wielu nowych blogerów, którzy tworzą z pasją. W mojej głowie tworzy się mały projekt z ich udziałem, ale jeszcze nic nie obiecuję, bo to wszystko zależy od nich. 

Jak już wspomniałam o portalu DużeKa to zapraszam was do pewnej akcji. Nikt nigdy nie docenia bibliotekarzy a trzeba to robić, bo kto inny uśmiechnie się do ciebie przekazując ci książki i kto inny odpuści ci karę za przetrzymanie książek przez dłuższy czas. Do akcji możecie zgłaszać kandydatury swoich bibliotekarek/bibliotekarzy. Więcej szczegółów na http://duzeka.pl/news/id_news/4713/zlote_karty_dla_bibliotekarzy

Znów nazbierało się tyle spraw przez ten czas, ale muszę wspomnieć jeszcze o jednej rzeczy. Otóż co tydzień oprócz normalnego wpisu będzie ukazywać się notka opowiadająca o danym serialu- będzie to kącik serialowy. Będzie mnie to kosztować trochę więcej pracy, ale myślę, że dam radę. 

Na dziś to już tyle. Do zobaczenia za tydzień prawdopodobnie w piątek jak zwykle. 




Udostępnij ten wpis /span>

10/04/2013

#04 - Anna Frankowska " Sny"

 Rodzaj literatury: Literatura młodzieżowa                       

·         Wydawca: Novae Res, 2013
·         Format: 121x195mm, oprawa miękka
·         Wydanie: Pierwsze
·         Liczba stron: 324



·    Każdy z nas śni. Czasami w naszych głowach  pojawiają się różne historie, z których się potem śmiejemy. Czasem, gdy śpimy mamy koszmary. Widzimy jakieś potwory, śmierć bliskiej nam osoby lub samego siebie spadającego w dół itp. To wszystko dzieje się w naszej głowie, ale czy zastanawialiście się kiedyś, że sny mogą się spełnić. Czy wierzycie, że gdzieś na ziemi mieszka ktoś kto potrafi wcielić w życie to co wytworzy nasz mózg podczas snu ? Jeśli nie ta książka jest idealna dla ciebie.


Próbowałam znaleźć informacje na temat pisarki, ale niestety nie udało mi się. A szkoda, bo sama chętnie bym się czegoś dowiedziała o pani Annie Frankowskiej.

Niedawno skrytykowałam polskie fantasy. Napisałam, że jest słabe. No i tu muszę zwrócić honor. Ta książka pokazała mi światełko w tunelu dla tego polskiego gatunku.

Autorka ukazuje problemy, z którymi borykają się współcześni młodzi ludzie. Narkotyki, papierosy, alkohol to używki, które mogą naprawdę zniszczyć życie. Uważam, że Pani Anna obsadziła początek powieści w ośrodku dla trudnej młodzieży, żeby ukazać nastolatkom , że jeżeli nie zmienią swojego trybu życia mogą skończyć źle.

W powieści pojawia się trójkącik miłosny(przypomniały mi się Pamiętniki wampirów hehehe). Bohaterka waha się pomiędzy Dominikiem a Adrianem. Z jednej strony kocha tego pierwszego i czuje się przy nim bezpiecznie i spokojnie, ale przy tym drugim ponoszą ją emocje i na jego widok serce bije jej kilkakrotnie szybciej. Fani powieści dzielą się na : team D i team A. No ja jestem w drużynie Adriana. Jak potoczy się akcja? Którego kocha  naprawdę? Czy będzie umiała wybrać ? Przekonajcie się sami czytając książkę „Sny”.

Zazwyczaj lubię główne bohaterki/bohaterów.  W tym przypadku Sasza trochę wzbudziła we mnie mieszane uczucia. Spytacie dlaczego? Ponieważ moim zdaniem bawiła się trochę  chłopakami, zakochanymi w niej.

Bohaterka ma moce nadprzyrodzone i wcale nie są to: szybkość, czytanie w myślach lub zdolności powtarzające się w innych powieściach. Sasza umie spełniać sny. Ciekawe prawda ?A wy chcielibyście żeby spełnił się wasz sen? 

A zdradzę wam jeden wątek. Anna Frankowska opisała koniec świata w 2012 roku. Ten niby wyczekiwany przez wszystkich. Wyczekiwany to chyba złe określenie.Czy Sasza zdoła ocalić świat przed zagładą? Czy będzie mogła żyć spokojnie ze swoimi bliskimi a może kogoś straci ?

Jest jeszcze wiele rzeczy, które mogłabym napisać, ale nie mogę, gdyż w ten sposób opowiem wam wszystko. A nie o to chodzi w recenzji . Chciałam was przekonać do książki i mam nadzieję, że mi się udało. A  jeśli nie to trudno. Każdy ma inne upodobania literackie i ja to szanuję. 

                                       Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu : 

Książka  bierze udział w akcji:



Przez całe wakacje  myślałam o święcie bloga, który odbywa się w sierpniu, aby napisać wpis na stronie. Oczywiście dopiero teraz sobie o tym przypomniałam. Za dużo mam na głowie.Muszę sobie pozaznaczać chyba w kalendarzu święta. 

Przypominam o stronie na FB, na którą zapraszam. Jeszcze raz dziękuję za dużą aktywność.

W tygodniu mam tyle nauki, że nawet jak o tym pomyślę to odechciewa mi się wszystkiego. Jednak jest jeden plus początku października. A jaki? Fani seriali na pewno wiedzą. W tym miesiącu pojawiają się nowe sezony moich ukochanych produkcji.

Jestem maniaczką produkcji telewizyjnych. Nie wiecie jak mi kamień spadł z serca, gdy się dowiedziałam, że nie tylko ja tak mam. Moje koleżanki również oglądają mase seriali a to znaczy, że jestem normalna heheheh  .

Poprzez współpracę z DużymKa mam możliwość poznania wielu polskich blogerów poprzez rozwiniętą działalność na FB tego portalu. Cieszę się z tego bardzo .

Jeżeli ktoś jest z Krakowa i wybiera się na Targi książek to już teraz tym osobą życzę miło spędzonego czasu. Szkoda, że mieszkam tak daleko. Chętnie wybrałabym się.

W tym tygodniu wybieram się do kina na film „Wałęsa. Człowiek z nadziei”. Może napisze recenzję tej produkcji-jeżeli znajdę chwilkę czasu. A wy wybieracie się na ten film ? 

Ale się rozpisałam. Przez tydzień nazbierało się trochę informacji. Kończę już ten wpis i do zobaczenia za tydzień.




Udostępnij ten wpis /span>

9/28/2013

#03 - Wampiry z Morganville księga 1


Autor:Caine Rachel
Wydawca:Amber Wydawnictwo
Okładka:miękka
Data premiery:2010-01-12

                               
    

Kiedyś słyszałam, że te książki są dobre, ale nie zdecydowałam się na nie.Ostatnio chciałam przeczytać coś o wampirach. W bibliotece natknęłam się na księgę pierwszą Wampirów z Morganville i postanowiłam ją wypożyczyć. Muszę przyznać, że nie zawiodłam się i jak najprędzej chcę zacząć księgę drugą.

Opis :

Morganville jest straszne po zmroku. Wtedy miastem zaczynają rządzić ci, którzy nie do końca umarli.

Czy śmiertelna siedemnastolatka przetrwa w mieście wampirów?

Claire przyjechała do Morganville studiować i świetnie się bawić. Nie przypuszczała, że zamiast w akademiku, zamieszka w starym domu, którego ściany skrywają mroczne sekrety. I nie wiedziała, że gdy zachodzi słońce, miasto bierze w posiadanie zło spragnione świeżej krwi...

 Kocham w tej książce to, że kiedy jestem już tak blisko końca i wszystko powoli zaczyna się uspokajać wydarza się coś, co znowu wywraca świat bohaterów do góry nogami.

Przez cały czas coś się dzieje. Akacja nie zatrzymuje się nawet na sekundę. Jak w każdym romantycznym horrorze musi być wątek miłosny. Zazwyczaj w takich książkach jest miłość wampira i dziewczyny, ale nie w tej i to mi się spodobało. To coś nowego, bo gdy czytamy książki o wampirach powtarzany jest ten sam schemat: słodka dziewczyna poznaje chłopaka, który później okazuje się być wampirem. Rachel Caine wymyśliła coś zupełnie innego i za to kolejny plus dla tej powieści.

Książka ukazuje wiele problemów nastolatków jakim są przemoc w szkole, pierwsza miłość czy akceptowanie sytuacji, w której nie możemy nic zrobić choć bardzo tego chcemy. Autorka uczy nas, że gdy kochamy drugiego człowieka zrobimy dla niego wszystko. Uratujemy tej osobie życie nawet kosztem swojego.

Wiele osób może utożsamiać się z bohaterami, gdyż są podobni do współczesnych nastolatków. Przeżywają to samo, mają te same problemy. Różnica między ich życiem a naszym jest taka, że oni żyją w świecie wampirów. Które nie są jak ze Zmierzchu. To groźni krwiopijcy, którzy bez mrugnięcia okiem mogą zabić.

Akcja utworu dzieje się z pozoru w mały miasteczku, w którym czas płynie powoli. Ale to tylko pozory. Tak na prawdę miastem rządzą wampiry i większość mieszkańców wcale o tym nie wie. Clair jest jedną z tych wtajemniczonych.

Trzeba wspomnieć o humorze w powieści. Dialogi bohaterów są bardzo zabawne. Czasem rozmieszają do łez. Styl pisania autorki jest dobry. Powieść napisana prostym językiem co sprawia, że czyta się prędko i przyjemnie.


Ostatnio w konkursie wygrałam książkę z opowiadaniami Mariki Krajniewskiej. Aby ją wygrać musiałam napisać list do obcej lub znanej mi osoby, w którym opiszę coś co mnie przykrego spotkało. Opisałam wydarzenie fikcyjne. Trochę wyobraźnia mnie poniosła. Jedna z pięciu książek trafiła do mnie. Kiedy jej recenzja? Nie mam pojęcia. Postaram się ją szybko przeczytać, ale teraz nie mam dużo czasu.Jeżeli chcecie przeczytać moją pracę konkursową umieściłam ją na FB. Skoro już wspomniałam o portalu to chciałam wszystkim podziękować za aktywność na stronie Moje spojrzenie na kulturę. Dla tych, którzy jeszcze nie odwiedzili mnie na FB zapraszam ( link w podstronie pod szablonem)

A jak wam idzie w szkole ? Ja jeszcze nie mam żadnej ocenki, ale w poniedziałek dostanę dwie, bo oddadzą kartkówki. Ciągle powtarzam sobie " byle do piątku" - wy pewnie też.

Niedługo postaram się napisać coś w dziale "Czytam, bo muszę". Gdy coś opublikuję poinformuję was na FB, na którego jeszcze raz zapraszam. Na dziś to już tyle. Do zobaczenia za tydzień.






  


Udostępnij ten wpis /span>

9/22/2013

Nieplanowany wpis

Nawet sobie nie wyobrażacie co mi się dziś przytrafiło . Dawno wspomniałam o konkursie na blog książkowy ebuka2013. Dziś  wchodzę na stronę portalu DużeKa, który organizuje ten konkurs, patrzę a tu lista finałowej 12, wśród której znalazł się mój blog  "Moje spojrzenie na kulturę". Lista finalistów została ogłoszona 16.09.2013 i wyniki były wczoraj. Tylko z moim roztargnieniem mogłam coś takiego przegapić. Niestety nie wygrałam konkursu. Ale jest to nie ważne, bo  mój blog był na 9 miejscu z ponad stu zgłoszonych stron. Gdy zobaczyłam na liście moje imię i nazwisko patrzyłam się chyba z pięć minut na to, bo myślałam, że źle przeczytam.A  potem się popłakałam. 

Być w finałowej 12 to dla mnie ogromne wyróżnienie. To wszystko dzięki wam, za co bardzo, ale to bardzo dziękuję. Wiem, że to co robię ma jakiś sens. To kolejny powód do blogowania. 


Gratuluję osobą, które wygrały i zostały wyróżnione. Za rok też zgłoszę się do konkursu- kto wie może tym razem się uda . I mam nadzieję, że za rok nie przegapię listy hehehehe. 




Udostępnij ten wpis /span>

9/20/2013

#01 - Szczęściarz









produkcja:USA
premiera: 19 kwietnia 2012 (świat)          
 reżyseria: Scott Hicks


Ostatnio postanowiłam obejrzeć jakąś komedię romantyczną. Włączyłam więc Playtube. Przeglądając listę filmów w tej kategorii natknęłam się na ten film. Ostatnio był w kinach. Postanowiłam go obejrzeć. Czy się zawiodłam? Nie, zdecydowanie nie. 
Piękna historia miłosna oparta na powieści Nicholasa Sparksa( jednego moich ulubionych pisarzy) o tym samym tytule. 

Opis:

Żołnierz marines, sierżant Logan Thibault (Efron) powraca z trzeciej wyprawy w Iraku. Wierzy, że jedyną rzeczą, która sprawiła, że przeżył, jest znaleziona fotografia kobiety, której nawet nie zna.Thibault dowiaduje się, że kobieta ze zdjęcia ma na imię Beth (Schilling), poznaje także jej adres. Wkrótce zjawia się u niej w domu i podejmuje pracę w prowadzonym przez jej rodzinę schronisku dla zwierząt. Mimo początkowej nieufności i skomplikowanej sytuacji życiowej Beth między kobietą a Thibaultem nawiązuje się romans. Logan zaczyna mieć nadzieję, że Beth może stać się dla niego kimś więcej niż tylko kobietą ze zdjęcia, które przyniosło mu szczęście. 

Wcześniej kilkakrotnie widziałam plakat promujący film, jednak nie rozpoznałam na nim Zaca Efrona, którego prawie każdy zna z kultowego hitu High school musical. W pierwszych minutach filmu, gdy zobaczyłam tego aktora pomyślałam sobie „ o boże to on, to pewnie film będzie kiepski” Mimo tego nie przerwałam oglądania. I z tego bardzo się cieszę. Muszę przyznać, że aktor zrobił na mnie wrażenie. On był dla mnie zawsze chłopcem z HSM. Od momentu, gdy obejrzałam film to się zmieniło.

Co do głównej bohaterki to nie pasowała mi  Taylor Schilling do tej roli. Nie chodzi mi o to, że źle zagrała albo, że nie dała rady, bo do tego prawie nie mam zastrzeżeń,ale oglądając film mamy widzieć dwoje ludzi, którzy są dla siebie stworzeni. Są obie przeznaczeni. A Taylor i Zac no nie pasowali do siebie za bardzo. 

Początkowo rolę Logana Thibaulta miał zagrać Daniel Radcliffe.(Harry Potter)
Abbie Cornish i Katie Cassidy ubiegały się o rolę Beth Clayton. Ostatecznie przegrały w rywalizacji z Taylor Schilling. 

Za jakiś czas planuję kupić sobie książkę i ją przeczytać. Wiem wiem najpierw powinno się czytać książkę potem film, ale nie wiedziałam wtedy, że to ekranizacja powieści. Zastanawiam się co będzie lepsze. Znając styl pisania Sparksa to domyślam się, że książka, ale zobaczymy. 

Produkcja ma wielką zaletę. Większość filmów tego typu są przewidywalne,ale ten  nie jest. Była taka cena, gdzie myślę sobie, że stanie się coś. Byłam nawet tego pewna. A tu niespodzianka. Nie będę przedstawiać tej scenki, gdyż, gdy ktoś zechce obejrzeć ten film będzie już wiedział co się stanie a to jest bez sensu. Więc pozostawiam was w niepewności.  

Na pochwałę również zasługuje muzyka filmowa, która dobrana była świetnie. Brawa za to. 
W pewnym momencie trochę się pogubiłam. Bohaterka opłakiwała śmierć bliskiej jej osoby. Myślałam, że to jej mąż, ale zaś się okazuje, że ona ma męża, którym nie jest od dawna.  To zmylenie to pewnie tylko przez moją małą nieuwagę w oglądaniu. 

Produkcja nagrana została w Hamden, Luisiana. Wspominam o tym, gdyż bardzo mi się podobało miasteczko, w którym toczy się akcja. Nie jest to jakieś wielka metropolia, ale też nie jakaś mała wieś, gdzie nie ma kina itp. Miasteczko jest spokojne. Panuje w nim rodzinna atmosfera. Każdy każdego zna. Jest tam przepiękny krajobraz. 

Bardzo ciekawy dla mnie był wątek zdjęcia. Achh chciałabym wypowiedzieć się na ten temat szerzej, ale znów nie mogę, gdyż niektórzy nie oglądali jeszcze tego filmu. 

Moja ocena jak zauważyliście to pięć gwiazdek.Z ręką na sercu mogę powiedzieć, że zasługuje na taką. Mam nadzieję, że się skusicie na ten film. Nie będziecie żałować. 


A jak wam idzie w szkole?Mi nawet dobrze tylko jest dużo nauki. No ale co się dziwić to przecież liceum. Założyłam stronę na FB mojego bloga, na którego was zapraszam. Będą tam wiadomości o nowych wisach i nie tylko. Link znajdziecie w podstronie znajdującej się pod szablonem. Na dziś to tyle. Do zobaczenia za tydzień. 


Udostępnij ten wpis /span>

9/13/2013

#02 - Pocztówka z Toronto

Cześć kochani. Przepraszam, że dawno nie było wpisu, ale dopiero dziś znalazłam chwilkę czasu. Nie wiem jak wy, ale ja jestem zmęczona tym tygodniem i bardzo się cieszę, że już jest piątek- mimo, że 13. Ale mnie nie przytrafiło się nic złego. A skoro już wspomniałam o piątku 13 to wierzycie w niego? Może wam przytrafiło się coś przykrego ? Piszcie w komentarzach. A teraz czas na recenzje.

Autor: Dariusz Rekosz 
Tytuł: Pocztówka z Toronto

Cykl wydawniczy: Niebieskie migdały
Wydawnictwo: Literacki Egmont
Data wydania: 10.04.2013
Stron: 144

Książkę pożyczyła mi moja młodsza koleżanka ze szkoły, cóż dawnej szkoły, za co jej dziękuję. Nie będzie to długa recenzja, gdyż powieść jest cienka, więc nie można dużo powiedzieć na jej temat.

Opis :

Monika uczy się w gimnazjum w niedużym mieście. Nieoczekiwane dołącza do jej klasy Dominik,
który przyjechał z Warszawy. Monika zaprzyjaźnia się z nowym, jednak kiedy w szkole zaczynają się dziać niepokojące rzeczy, czuje, że z powodu tej znajomości może wpaść w kłopoty. Czy dziewczyna da się wciągnąć w nielegalne interesy?I czy w końcu zwróci uwagę na Włodka – chłopaka, który w każdej sytuacji zjawia się gotowy do pomocy.

Na samym początku muszę powiedzieć, że nie wszystkim może ona przypaść do gustu. Moja przyjaciółka przeczytała początek i z niej zrezygnowała. Ja jednak dotarłam do końca, ale nic nie wyniosłam z tej książki.No może prawie nic. Ale to nie znaczy, że macie jej nie czytać. Kto ma chwilkę czasu niech do niej zajrzy.

Kolejna lekka powieść na jeden wieczór.
Duży plus za okładkę. Mi się ona bardzo podoba. Wizerunek pantofelka i trampka zdezorientował mnie, gdyż zupełnie czegoś innego oczekiwałam po fabule, gdy ją zobaczyłam. Może był właśnie taki cel wydawców. Kto wie.

Autor ukazuje co zrobić, gdy w domu brakuje pieniędzy i czy rozwiązaniem tego problemu, może być sprzedawanie narkotyków. Kolejny problem to jak poradzić sobie ze stratą bliskiej nam osoby.
Bohaterka jest w moim wieku- czyli skończyła gimnazjum. Miała bardzo dobre relacje z matką, która była dla niej zarówno opiekunką jak i przyjaciółką. Wiele nastolatek chciałoby mieć takie relację z własną mama.

Mimo tego, że książka przedstawia wiele tematów dotyczących młodych ludzi i w pewnym sensie podpowiada jak postępować, gdybyśmy znaleźli się w takich sytuacjach jak opisanych przez autora powieść uważam za trochę ymmm... naiwną . Nie wiem czy to właściwe określenie, ale koniec był właśnie taki.

Powieść polecam raczej młodszym czytelnikom do ok 15-16 lat, gdyż starszych może trochę zanudzić. Choć to zależy od tego czego młody czytelnik oczekuje od powieści.


Książka  bierze udział w akcji:

Udostępnij ten wpis /span>

9/07/2013

#01 - Magiczna tajemnica- CZYLI NIGDY TEGO NIE CZYTAJ

  • Rodzaj literatury: Literatura młodzieżowa                                       
  • Wydawca: Novae Res, 2013
  • Format: 121x195mm, oprawa miękka ze skrzydełkami
  • Wydanie: Pierwsze

Czytając książki nastawiam się bardzo pozytywnie, ponieważ wierzę, że w każdej powieści znajdę coś dobrego. Wybierając egzemplarz recenzencki wiedziałam, że polskie fantasy jest kiepskie. Ta książka potwierdziła moje przekonanie w 100% . 



 Fantastyczna przygoda, rozpoczynająca się w świecie aniołów, pomiędzy światem ludzi........

Tak rozpoczyna się opis powieści, który ma zachęcić do czytania.Spełniło taką rolę. Wybrałam tą książkę. Jednak nie jest to fantastyczna przygoda nawet w 50 %. 

Opis fabuły:

Dwie młode dziewczyny – Amelia i Anastazja – są aniołami. Nikt w świecie ludzi nie wie o ich magicznej tajemnicy. Obie są najlepszymi przyjaciółkami, których nie sposób rozdzielić. Wspólnie przeżywają codzienne problemy i zawsze się wspierają. Jako anioły chcą, by ludzie byli bezpieczni i nie schodzili na złą ścieżkę. Pomagają im dokonać właściwego wyboru.

Tymczasem nadchodzi wielkie niebezpieczeństwo, które zagraża obu światom. Czy Iskra i Aurora zdołają uratować je przed ciemnymi mocami? Co będzie, jeśli się im nie uda?


Książka ma 70 stron, więc przeczytałam ją ok. w godzinę. Przed rozpoczęciem czytania byłam zmęczona po szkole i liczyłam, że książka pomoże mi się zrelaksować. Po przeczytaniu połowy mój nastrój pogorszył się. Na szczęście w telewizji był emitowany jeden z moich ulubionych filmów,czyli "Sherlock Holmes", który rozśmieszał mnie od samego początku do końca. 

Kiedyś napisałam, że nie żałuję czasu poświęconego na żadną książkę. Tak było do czasu, gdy 
przeczytałam tę książkę. 

Nie wiem jak to coś  można nawet nazwać książką. Czytając miałam wrażenie, że pisze to 
dwunastolatka. Czytam wiele blogów z opowiadaniami i nie tylko i te dziewczyny piszą 
zdecydowanie lepiej od tej autorki. Próbowałam coś znaleźć o Agnieszce Łasce, ale nie udało mi się. 

W tej książce nic nie ma. Nie przekazuje żadnych wartości, chociaż gdyby się uprzeć można by
powiedzieć, że przekazuje siłę przyjaźni. Opisy bohaterów były tragiczne. Były wymienione po kolei każdego bohatera cechy wyglądu i po jednej cesze charakteru . Już nie wspomnę o zarysie miejsca akcji, bo tego wcale nie było. Akcja skakała z kwiatka na kwiatek, co chwile inne wydarzenia. Dialogi były jakby to określić.... sztywne, np. nikt by nie powiedział "Cześć co u ciebie" do osoby, której nie widział kilkanaście lat raczej byłoby to coś w stylu " Co ty tu robisz?" albo " Bardzo się za tobą stęskniłem" 

Spytacie więc za co dałam tej książce 1/3 gwiazdki. Jak pisałam na początku w każdej powieści staram się znaleźć coś dobrego. Taką ocenę dałam za okładkę. 

                                   Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu : 



                                       https://www.facebook.com/NovaeRes?ref=ts&fref=ts
Udostępnij ten wpis /span>

9/02/2013

Rozpoczęcie roku szkolnego + informacje blogowe.


Cześć kochani.

Nie będę was pytać, czy cieszycie się z rozpoczęcia roku szkolnego, bo chyba każdy odpowie przecząco. Ale zapytam : jak minął powrót do szkoły?Ja rozpoczęła naukę w liceum. Dla mnie wszytko jest nowe i trochę mnie to przeraża. Zaczęło się wstawanie o 5, żeby zdążyć na autobus. Żebym się tylko nie zgubiła hahaha , wiem zabawne,że nie znam drogi do szkoły. Ja nie mam wcale orientacji w terenie - nienawidzę tego w sobie.


10 lat chodziłam z tymi samymi ludźmi do klasy, więc trochę się obawiałam nowych kolegów i koleżanek.
" Obawiałam" haha zabrzmiało to jakby mieli mi coś zrobić.  No ale nie taki diabeł straszny jak go malują. Klasę mam nawet fajną. Nie poznałam jeszcze każdego. Na pierwszy rzut oka jest jak każda normalna klasa. Trochę kujonów, kilku pijaków, paru przystojniaczków, laski, które podobają się każdemu, osoby lubiące przykuwać uwagę no i oczywiście ludzi nie lubiących rzucać się w oczy, do których zaliczam się ja.

Z poprzedniego wpisu wprowadzającego do bloga dowiedzieliście się już, że moim nałogiem są seriale. W gimnazjum nikt z moich znajomych nie oglądał ich, więc nie miałam z kim porozmawiać na ten temat. To się zmieniło. Moją nową koleżanką z ławki została Olga , która kocha to sama co ja, czyli czytać książki i oglądać seriale.

Trochę czasu minie zanim się przyzwyczaję.Jestem na rozszerzonej historii i będzie mnie uczyć pani, która uczyła mojego starszego brata, gdy chodził do tej szkoły co ja. I opowiedział mi, że ona co lekcję pyta i robi kartkówki. To będzie masakra. Chyba znienawidzę przez nią historię, którą polubiłam w gimnazjum.

Dobra dosyć już o mnie. Jakie są wasze odczucia w stosunku do dzisiejszego dnia?

Informacje blogowe.

Jak widzicie stworzyłam wiele podstron( pod szablonem). Szczególną uwagę zwróćcie na akcje, które wymyśliłam " Czytam, bo chcę"- będę tam umieszczać listę książek przeczytanych w danym miesiącu + linki do recenzji, " Czytam, bo muszę" -lista książek szkolnych + recenzje, "Polacy też potrafią " - lista polskich książek, które przeczytałam.

Jak wam się podoba wygląd bloga ? Szablon został wykonany przez Jagodę( link do podstrony znajdziecie po lewej stronie), której bardzo dziękuję za to.

Udostępnij ten wpis /span>
Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.